wtorek, 19 lipca 2016

Wonder Woman - Kirke

Czarownica. Wiedźma. Ta, która próbowała uwieść Odyseusza. Uczennica i wyznawczyni Hekate, bogini czarownic. Jednym słowem: Kirke.
 Gdy Diana udaje się w podróż do Grecji nie przypuszcza, że podpadnie Kirke, która okaże się straszliwie realna. Gdy ostrzeżenie sprawi, że Amazonka zamiast opuścić "niepożądany teren" jeszcze bardziej się nim zainteresuje, Kirke postanowi się jej pozbyć, ale wcale nie zrobi tego w prosty sposób. Mając na greckiej wyspie swoje sługi, które może przemieniać w zwierzęta lub bestiamorfów- ludzko-zwierzęce potwory- postanawia pokierować nimi, by dorwać Amazonkę i zastraszyć rebeliantów, którzy pojawienie się księżniczki traktują, jako symbol do powstania. I nie ma znaczenia, że na drodze mogą się znaleźć niewinni... Diana pozna również sekret wydarzeń sprzed setek lat związany z jej amazońskim ludem i być może z nią samą...
Jest to jedna z mroczniejszych historii z "Wonder Woman" z akcentem horroru, która jednocześnie jest też bardzo dobra psychologicznie i fabularnie napisana. Scenariusz opracował znany już z moich translacji o "Wonder Woman" George Perez i on również tworzył wspaniałe (zwłaszcza jak na rok 1988, kiedy toczy się akcja, ale wybijające się nawet w późniejszych latach) rysunki. Warto też przyjrzeć się zerowej okładce, historii będącej prologiem do tych wydarzeń z Dianą stojącą przy ciemnych kolumnach oświetloną promieniami słońca i bardzo mrocznej okładce z pierwszej części.
Mamy tu historię o dobru i złu, z dwoma postaciami stojącymi po określonych stronach, ale też postacie drugoplanowe, które już tak jednoznaczne nie są. Dobro (Diana) wydaje się początkowo słabsze, ale siła Amazonki tkwi w jej sercu i tym, jak może inspirować ludzi. Zło (Kirke) jest dość atrakcyjne i kuszące, początkowo znacznie potężniejsze od drugiej strony. Czarownica kusi zarówno swym ciałem, jak i tym co daje swoim wyznawcom- możliwość zmiany kształtów, budzenie strachu, poczucie należenia do wspólnoty, pewien rodzaj władzy.
Warto tu zwrócić uwagę na dużą liczbę ciekawych elementów:
- jest to pierwsza historia, w której status dyplomatyczny Diany został naprawdę zaakcentowany- ma paszport dyplomatyczny ONZ, a po przybyciu do Grecji jest witana z ceremoniałem należnym nowemu ambasadorowi i członkowi rodziny królewskiej- nawet jeśli, jak zostaje powiedziane, nie wszyscy dygnitarze wierzą, że naprawdę jest taka, za jaką się podaje (akcja rozgrywa się przed "Wężem w raju", zanim ktokolwiek z zewnętrznego świata odwiedził Themyskirę).
- choć Diana wyznaje olimpizm, nigdy nikogo nie nawracała na swoją religię, ani nigdy nikt przez to nie odnosił się do niej wrogo. Po raz pierwszy mamy pokazany fanatyzm, gdy w domu do którego przybywa Diana zostaje nazwana poganką i daje jej się do zrozumienia, że "tu jest dom chrześcijański". Nawiasem mówiąc odpowiedź Amazonki jest tak pełna godności, a jednocześnie tak miażdżąca, że chyba zatkałaby usta większości fanatyków. Przy okazji pod tym samym względem, tylko bardziej lekceważąco ujęty mamy komentarz Kirke, która mówi do swego sługi na temat ludzkich zachowań, że religijny szowinizm zawsze był dla niej źródłem rozbawienia.
- Po przybyciu do Grecji jest zaskoczenie, że Diana tak dobrze mówi po grecku. Skoro nieco zmodyfikowana archaiczna greka jest jej rodzinnym językiem, to dziwne by było, gdyby nią nie mówiła. Ale pewnie chodzi tu o to, że istnieją jednak pewne różnice gramatyczne w grece starożytnej i w pewnym słownictwie z Themyskiry, a języku współczesnym i profesor Kapatelis musiała Dianę nauczyć tej współczesnej wersji. Ale skoro jak niektórzy pamiętają z "Bogów i śmiertelników" nauka całkiem obcego angielskiego zajęła jej tylko kilka dni:) to można tylko zgadnąć jak długo musiała się uczyć współczesnej greki, gdy sama biegle włada archaiczną. Dwie godziny?:)
- w wątku pobocznym, gdzie są pokazani bogowie Olimpu, a akcja odwołuje się do wydarzeń z "Superman i Wonder Woman - Różne światy", pada uwaga pod względem Hermesa: "On już jest zmęczony byciem bogiem". Ci, którzy czytali moje tłumaczenie "Cheetah, Zaginiony lud" i "Węża w raju" wiedzą jak to się rozwinie.
- warto zwrócić uwagę na postać Theofillusa. Z jednej strony stronnik Kirke, z drugiej pełen godności milioner, który szanuje Dianę i wcale nie chce tak naprawdę jej zguby.
Mediafire:
4 shared:

czwartek, 14 lipca 2016

JLA - W obcych ciałach

Co się nie zgadza w tym opisie?
Batman: sympatyczny facet. Walczy o prawdę i sprawiedliwość.
Superman: to dość mroczny typ. Ale ma zdolności detektywistyczne.
Wonder Woman: bycie piękną, atrakcyjną kobietą nie zawsze jest powodem do dumy, gdy się wcześniej było nazywanym królem mórz.
Steel: naprawdę trudno się biega w tej zbroi...
Aquaman: chętnie zmieniałby kształt, a skoro nie może, to dobrze, że telepatia choć trochę działa...
Martian Manhunter: utrzymanie jednego kształtu może być trudniejsze, niż się wydaje, ale w końcu wszystko zależy od mocy siły woli...
Kobra, jeden z genialnych i bardzo niebezpiecznych przeciwników Ligi Sprawiedliwości doprowadza do tego, co się wydaje niemożliwe- zamienia umysły bohaterów z ciałami ich kolegów. To jednak dopiero początek, gdyż by przeciwdziałać zagrożeniom w różnych punktach Ziemi bohaterowie muszą iść do akcji... w nie swoich ciałach! A gdy na Księżycu pozostają tylko ci, którzy wydaje się, że w ogóle nie mogą być w sytuacji konfliktu, siły Kobry przypuszczają ostateczny atak! A Kobra przyszykował jeszcze jedną niespodziankę związaną z roszadą ciał, która zaskoczy wszystkich...
65 stron komiksu z dużą ilością akcji i niebanalnym scenariuszem, miejscami dramatycznym, miejscami humorystycznym, gdy zwłaszcza oryginalni Flash i Aquaman próbują się odnaleźć w innych ciałach. Na uwagę zasługuje tu postać Batmana, który wciąż posiada najbardziej bystry umysł z Ligi, co jest jego główną siłą, ale teraz ma też kryptońskie moce i niezniszczalność i wydaje się, że najłatwiej ze wszystkich przystosowuje się do nowej sytuacji...
Zapraszam do czytania wszystkich chcących dużo akcji, ciekawy scenariusz i jednocześnie widok na jak najwięcej postaci z JLA na raz!

czwartek, 16 czerwca 2016

Superboy - Ostatni chłopak na Ziemi

Superboy znajduje się w dziwnym miejscu i czasie. Nie wie gdzie jest, nie pamięta kim jest, początkowo nawet zapomniał, że potrafi mówić... Do tego jest otoczony humanoidalnym zwierzętami, które rozwinęły cywilizację na poziomie ziemskiego średniowiecza, poza tym, że czasem ktoś przyniesie "starożytny artefakt," czyli... niedziałający telewizor, a goryle potrafią się posługiwać... karabinami maszynowymi! Ludzie są nieliczni, nie potrafiący mówić i traktowani wyłącznie jako niewolnicy i "zwierzęta domowe". Jedyne co wiadomo o przeszłości, to, że kiedyś mogła być inna cywilizacja. Bohater zmienia swój los "domowego zwierzęcia", gdy przypadkowo ratuje życie Cezarowi, władcy tej krainy i udowadnia, że jest niezwykle silny i potrafi mówić. Dzięki temu zdobywa nowych sojuszników. Gdy lud podejrzewa, że Superboy może być tajemniczym "Potężnym" z legend, Cezar jest zmuszony przeprowadzić na nim niełatwy test, który udowodni, czy chłopak jest tym, za kogo go uważają. Niestety przebiegły doradca władcy Ratsputin nie zamierza się dzielić wpływami na króla i zrobi wszystko, by test był jak najbardziej śmiercionośny! Ale też może to być nierozważny krok, który przywróci bohaterowi jego zdolności i pamięć... jeśli przeżyje! Jakby tego było mało, intrygi na dworze się nie kończą, gdy podstępna Nosferata chce pozbyć się Cezara i przejąć władzę dla siebie i chętnie wykorzysta w tym wszystkim Superboya. Gdzie naprawdę i kiedy znalazł się Superboy? Czy to przyszłość? Alternatywna linia czasu? A może coś jeszcze innego?
To pełna akcji i nieoczekiwanych zwrotów fabuły ciekawie zbudowana przygodówka z elementami humoru, ale i heroizmu, która przypadnie do gustu różnym czytelnikom.
Pełny epilog pojawił się w piątym komiksie, jako połowa tamtego komiksu, a potem jest już inna historia. U mnie to zostanie połączone z czwartą częścią, dlatego saga ma cztery części, ale czwarta będzie mieć ponad 30 stron.

Mediafire:
4 shared:

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Wonder Woman - Dziedzictwo puszki Pandory

Jaki jest los świata? Co wspólnego mają ze sobą Diana, która jest symbolem nadziei, i Pandora, która sprowadziła na ludzi plagi? Harmonia, córka Aresa, staje przed tajemniczymi mojrami losu, by spróbować poznać prawdę na temat przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
Wieki wcześniej, po zwycięstwie tytanów przez Olimpijczyków, na świecie zapanowało zimno, a ludzie modlili się do bogów o ciepło i światło. Jeden człowiek się nie modlił i nie błagał. Nazywał się Prometeusz i przysiągł, że sprowadzi ludziom to, czego potrzebują. By to osiągnąć wyruszył na Olimp, gdzie odnalazł ogień i zabrał go do ludzi. Zeus początkowo postanowił go ukarać, ale bogowie Olimpu przemówili w obronie tego, który wykazał się takim heroizmem i lojalnością względem swego ludu. Bogowie stworzyli kobietę jak żadna inna na Ziemi- Pandorę, by została towarzyszką Prometeusza. Przewrotny Zeus dał jej prezent- szkatułkę, której nigdy nie wolno jej otworzyć...
Wcześniej, u początków młodości świata, gdy nie ma jeszcze ani Olimpijczyków, ani tytanów, pełna młodości i siły Gaja wyciąga rękę do swych ludzkich dzieci przybierając pewną formę i imię...
Jak te historie się kończą? Co mają ze sobą wspólnego?
"Dziedzictwo puszki Pandory" to opowieść z jednej strony mityczna, z drugiej nieco poetycka i filozoficzna, w której postawienie pewnych pytań jest ważniejsze, niż same odpowiedzi (których właściwie się całkiem nie otrzymuje)
Rysunki są przyjemne dla oka, ale na szczególną uwagę zasługują pomysły z ostatnich stron, a także sposób przedstawiania mojr losu- rysownikowi zdecydowanie nie zabrało wyobraźni.
Choć historia ta pochodzi z regularnej serii "Wonder Woman" można ją również potraktować osobno i nie trzeba znać historii z Amazonką, by ją zrozumieć. Aczkolwiek mamy tam pewne nawiązania do wcześniej przeze mnie przetłumaczonej sagi "Wyzwanie bogów"- choć przeczytanie tej sagi nie jest konieczne do zrozumienia tej historii.
Zapraszam do czytania, zarówno miłośników mitologii, jak i tych, którzy lubią historie nad którymi trzeba czasem trochę pomyśleć.

niedziela, 12 czerwca 2016

Elseworlds Finest - Superman i Batman

Lata 20 XX wieku. Mówi się, że znane starożytnym Grekom miasto Argo zostało stworzone przez talizman wielkiej mocy zwany boskim kamieniem. Profesor Lang fascynuje się tym miastem i jest pewny, że istniało ono naprawdę, a teksty, które znajduje mają go do niego doprowadzić. Niestety profesor zostaje porwany przez tajemniczych ludzi z Bliskiego Wschodu. By go odszukać, jego córka Lana wyrusza w daleką podróż. Towarzyszą jej jej przyjaciel z dzieciństwa, Clark Kent o szlachetnym sercu, młody Jimmy Olsen, a także dołącza cyniczny łowca przygód Bruce Wayne. Trop prowadzi do Egiptu i tajemniczego kultu śmierci dowodzonego przez niebezpiecznego Ra's Al Ghula, który pragnie posiąść tajemnice Argo. Za nimi podąża jeszcze jedna, tajemnicza postać... Czy uda się uratować profesora? Czy Argo naprawdę istniało, a jeśli tak, jakie tajemnice w sobie skrywa?
Opowieść ta dużo bardziej przypomina przygodówki z Indianą Jonesem, niż tradycyjne historie z superbohaterami.
W podróży z Ameryki przez Francję, Egipt i dalej niż sądzą bohaterowie, zwłaszcza Clark i Bruce przejdą przemianę zdając sobie sprawę, kim naprawdę są. Świetna narracja Lany i jednocześnie ciekawie ukazane pewne nawiązania do komiksów z regularnych serii, ale też mamy intrygująco i nieszablonowo pokazane relacje i odmienności bohaterów. Clark charakterem i osobowością bardzo przypomina swój pierwowzór z regularnych serii. Nie jest jednak Supermanem i nie do końca zdaje sobie sprawę ze swoich niezwykłych zdolności, choć je posiada. Bruce startuje z jeszcze dalszego poziomu względem komiksów z regularnych serii- jest cyniczny, arogancki, zarozumiały i jak się wydaje teraz goni tylko za pieniędzmi i przygodą. A jednak obaj dowiedzą się, że nie są tylko tacy, jak im się wydawało.
To niezmiernie ciekawy komiks oferujący inne spojrzenie na bohaterów, a jednocześnie będący w interesujący sposób skonstruowaną przygodówką.
Podziękowania za korektę dla Gedinazgula!
 
 Mediafire:
4 shared:

piątek, 20 maja 2016

Superman's Nemesis Lex Luthor

Lex Luthor był największą potęgą w Metropolis, poza Supermanem. Był, gdyż w mieście pojawił się ktoś nowy. To Krisma, osobnik o nieznanym pochodzeniu, który w mgnieniu oka zbudował finansowe imperium, stał się rywalem Lexa i wszyscy go kochają. I dlaczego tylko Lex i Superman uważają, że jest tu coś podejrzanego? Dzięki przebiegłej manipulacji Krisma doprowadza do sytuacji, w której Lex Luthor traci całkowitą kontrolę nad swoim życiem- jego wynalazki są sabotowane, jego ukochana, mała córka Lena boi się jego widoku, a federalni oskarżają Lexa o zdradę i sprzedaż broni terrorystom, po czym blokują jego wszystkie środki finansowe. Jakby tego było mało, wszyscy w Metropolis zaczynają szczerze nienawidzić Lexa. By odzyskać swoją córkę, firmę i kontrolę nad swoim życiem, Luthor musi zrobić coś, co nigdy nie sądził, że zrobi... poprosić o pomoc Supermana! Ale czy to się uda? Kim naprawdę jest Krisma, jaki ma sekret i czemu postanowił zamienić życie Lexa, który go wcześniej nie znał w piekło? Co zrobi Luthor zostawiony samemu sobie i czy odzyska swoje życie i zwłaszcza swoją córkę?
To czteroczęściowa opowieść z nieprzewidywalnymi zwrotami akcji, w której dotychczasowy największy przeciwnik człowieka ze stali doczekał się świetnie napisanej własnej mini serii i wpadł w naprawdę porządne kłopoty!
Informacyjnie: Jeśli ktoś nie wie, skąd się wzięła córka Luthora, sugeruję przeczytać przynajmniej szóstą część mojego tłumaczenia "Powrót Lexa Luthora" - "Szach-mat"
http://burywilk.blogspot.com/2015/05/superman-powrot-lexa-luthora.html
Mediafire:
4 shared:

środa, 20 kwietnia 2016

Superboy - Sidearm 1, Superboy 0

Oto Sidearm. Jest dosłownie cybernetycznym przestępcą z dodatkowymi mechanicznymi ramionami. Ale zanim go pomylicie z czymś w rodzaju Dr. Octaviusa z Marvela, dodam, że ma też w sobie, jak to Superboy nazywa... czynnik głupoty! Zobaczcie spotkanie tych dwóch na lotnisku w Honolulu i pierwsze w Metropolis. W komiksie tym mamy też nawiązanie do "Rządów Supermanów" i ukazane pierwsze chwile klona Supermana na wolności po uwolnieniu się z Cadmusa. Zobaczymy też, jak wyglądało spotkanie Superboya z profesorem Hamiltonem. Ten pierwszy zawsze marzył, by mieć jak Superman rentgen w oczach. Ten drugi może spełnić to życzenie i nigdy nie zgadniecie do czego chłopak może ten rentgen wykorzystać:)
Jak podobały Wam się "Rządy Supermanów", a także chcielibyście przeczytać lekką przygodówkę z dużą dawką humoru, to ten komiks jest w sam raz dla Was!

czwartek, 31 marca 2016

Wonder Woman - Wyzwanie bogów


Zachęcany przez boga satyrów Pana Zeus postanawia "zaszczycić" swoimi miłosnymi zapędami księżniczkę Amazonek. Ta jednak odmawia, a do tego przeciwko niemu wypowiada się Hippolita. Zanim Zeus w swej wściekłości zdążył je obie ukarać, wtrąca się Hera, dzięki której Diana co prawda unika śmierci lub przymusu gromowładnego, ale musi przekroczyć Wrota Zagłady pod Themyskirą i zmierzyć się z tym, co tam spotka. A jest tego dużo i nie byle jakiego rodzaju- hydra, cyklop, minotaur, harpie i wiele innych groźnych stworzeń. A na końcu, jeśli to przejdzie, ma sprowadzić najdroższy skarb Zeusa. Co nim jest...? Jeśli przejdzie pomyślnie wszystkie testy udowodni nie tylko swoją wartość, ale może też dowie się czegoś ważnego o sobie i swoim przeznaczeniu? Tuż za nią podąża Hippolita, która odkłada koronę i ubiera zbroję nie chcąc pozwolić, by jej córka sama stawała czoła zagrożeniu. Dla niej także ta wyprawa okaże się wyzwaniem, nie tylko fizycznym, co wewnętrznym i obie kobiety muszą się skonfrontować ze swoją przeszłością i możliwą przyszłością. I może się okazać, że wszystkie potwory są niczym w porównaniu z walką i odkrywaniem tego, co się ma w swoim wnętrzu... Do tego wszystko obserwują bogowie Olimpu, ale jeden z nich nie jest tym, za kogo się podaje, a dwóch innych potrafi zaskoczyć...
Historia ta uraduje z pewnością miłośników mitologii i przygodówek, a akcji też tu nie brakuje. Jest też w niej jednak coś więcej, co docenią miłośnicy elementów refleksyjnych wplecionych jednak w dobrze skonstruowaną fabularnie interesującą historię.
Saga ta rozgrywa się bezpośrednio po komiksie "Krew Cheetah", choć nie jest z tamtą historią powiązana (nie licząc ostatnich stron).
Co może trochę irytować, to, że ostatnie tomy przecinają się z crossoverem Millenium, ale jest tego bardzo niewiele, a pewne elementy są z tym powiązane, choć nie trzeba znać samego, nietłumaczonego na polski crossoveru, by zrozumieć główną fabułę.
Ostatnia okładka nieco zdradza rozwój wydarzeń, dlatego opublikuję ją dopiero na końcu.
Zapraszam do czytania nie tylko miłośników mitologii!

Mediafire:

piątek, 25 marca 2016

Green Lantern/Green Arrow

Green Lantern i Green Arrow. Obaj są bohaterami i przyjaciółmi i starają się pomagać innym, ale są też czasem różni jak dzień i noc. Hal Jordan wierzy, że ci, którzy reprezentują prawo mają zawsze słuszność. Czy jednak ma rację...? Oliver Queen tymczasem jest dużo bardziej rewolucjonistyczny.
Wspólnie Hal i Oliver starają się pomagać zwykłym ludziom wyruszając w podróż przez Amerykę, która odmieni ich obu. Towarzyszy im jeden ze Strażników Wszechświata w ludzkiej postaci, który zdecydował się na bliższe zapoznanie z ludzkością, a w późniejszych numerach pojawia się też Black Canary.
To dająca do myślenia opowieść o świecie, który nie jest idealnym, ale próbowaniu uczynić go troszeczkę lepszym, odkrywaniu siebie i stawianiu też czoła własnym wątpliwościom i słabościom i walce z problemami, które może nie są wielkie w światowej skali, ale mają duże znaczenie dla ludzi, których dotykają.
Tim opracował grafikę i korektę i to on zachęcił mnie do tłumaczenia tego komiksu. W planie są kolejne numery do kontynuacji. Tymczasem zapraszam w imieniu swoim i Tima do zapoznania się z tym obecnym, gdyż sądzę, że warto!
Mediafire:
4 shared:

poniedziałek, 14 marca 2016

Superman - Grzechy ojca

Lata 70 XX wieku. Do małego miasteczka na południu USA - Mellonville- przybywa działacz praw obywatelskich czarnoskóry Franklin Stern poszukujący swego zaginionego kuzyna. Na miejscu poznaje przybyłego z północy reportera Perry'ego White'a oraz zarozumiałą lokalną policję. Gdy zostaje zaatakowany przez rasistowskich oszołomów w kapturach w stylu Ku-Klux-Klanu zwących siebie Bractwem Arian, Perry przybywa mu z pomocą. Obaj rozpoczynają poszukiwania kuzyna Franklina odkrywając, że czarnoskórzy mieszkańcy Mellonville są terroryzowani przez Bractwo Arian. Ich śledztwo doprowadza wreszcie do odkrycia przerażającej prawdy i tego, co Bractwo Arian naprawdę uczyniło...
Jest to dość dobry moim zdaniem komiks pokazujący problem rasizmu, współpracy między dwoma różnymi ludźmi, których relacje sięgną w przyszłość, a także, że mimo zmian w czasie i różnych miejsc, pewne problemy wciąż pozostają aktualne.