Dziś taka mała niespodziewajka:) Tego komiksu pierwotnie nie miałem w planach. Ale ponieważ niedawno Grumik przetłumaczył crossover "Inwazja", zdecydowałem się zająć i tym komiksem. Choć by go zrozumieć przeczytanie "Inwazji" nie jest całkiem konieczne, to jednak może nieco ułatwić czytanie.
Obcy atakują Ziemię. Diana musi ochronić rodzinną Themyskirę stawiając czoła Thanagariańskiej flocie. Mimo pragnienia uratowania nawet nieprzyjaciół z niebezpieczeństwa, w które sami się wpakowali, sprawy nie idą tak, jakby chciała. Odkrywa też, że cała Ziemia jest zagrożona, a jej przyjaciółka posiadająca ważne informacje dla tej sprawy- porucznik Etta Candy- zniknęła i jest na terenie opanowanym przez wroga. Wonder Woman łączy siły z obecną Ligą Sprawiedliwości, by wyruszyć na poszukiwanie Etty i ją uratować.
Z jednej strony mamy tu klasyczny komiks akcji, w którym dużo się dzieje. Nie zabraknie też elementów humorystycznych, jak niektórzy z tamtejszej Ligi reagują na sam widok Amazonki. Ale mamy też element refleksyjny. Zarówno Wonder Woman, jak i Martian Manhunter- z którym księżniczka dzieli podobieństwo przekonań- starają się szanować życie, nawet życie wroga, i boleją, gdy są zmuszeni je odbierać. Czego niestety nie można powiedzieć o pozbawionym hamulców moralnych Guyu Gardnerze, dla którego wszystko jest tylko groteskową zabawą i którego podejście naprawdę zdenerwuje Wonder Woman...
Co tu dużo mówić, to klasyczna Wonder Woman z wczesnych lat po kryzysie i niezrównany Perez jako scenarzysta, który bardzo wysoko podniósł poprzeczkę komiksów z tą bohaterką.
Ciekawostka - błąd w scenariuszu: w spotkaniu z członkiem Ligi- Rocket Red- Diana w rozmowie z nim... używa płynnego rosyjskiego! Akcja komiksu ma miejsce przed sagą "W kosmosie", a kto czytał, ten wie, że Diana przy pierwszym spotkaniu z rosyjską astronautką nie znała tego języka. Żaden poprzedni komiks nie sugerował też by się go wcześniej uczyła.
Szukaj na tym blogu
środa, 20 lutego 2019
wtorek, 22 stycznia 2019
Superboy - Zatracenie
Knockout - trochę rozrabiaka, trochę wojowniczka. Nie do końca po stronie dobra, ale też nie w pełni zła. Aż do teraz... Dawna przeszłość rudowłosej zostaje wreszcie ujawniona i ponieważ jest to powiedziane wprost już w pierwszym tomie, to można powiedziec to głośno: tak, Knockout pochodzi z Apokolips! Lecz nikt nie porzuca świata mrocznych bogów i żyje! Dawne towarzyszki Knockout próbują ją dopaść, niespecjalnie się przejmując ilością trupów wokół nich. To miała być wielka bitwa, w której rudowłosa zginie bohaterską śmiercią, a Superboy, skoro sam chce być z nią do końca- również. Lecz oboje przeżyli konfrontację i od tego momentu coś się zmienia w Knockout na gorsze. Rozpoczyna się jej upadek i pociąga w tym za sobą w przepaść Superboya. Dawne wartości dla chłopaka ze stali coraz bardziej przestają się liczyć. Dawni sojusznicy i przyjaciele zostaną odsunięci na bok. Przy mrocznym sojuszu Knockout i Superboya, osoby ważne dla tego ostatniego mogą nawet zostać zranione, tak fizycznie, jak i psychicznie... Oboje zostają wyjęci spod prawa i ścigani przez policję i łowcę głów, co dodatkowo powoduje, że oboje spadają w moralną przepaść coraz szybciej... By przemówić do rozsądku chłopakowi ze stali i przypomnieć mu wagę symbolu, jaki oboje noszą, pojawi się nawet Supergirl i będzie to spotkanie, które wiele zmieni, ale czy na lepsze? Dodatkowo Roxy dołączy jako kadetka do specjalnej jednostki kryminalnej, by z ciężkim sercem podążać za śladami Superboya, mając nadzieję go uratować, ale z oficjalnym celem pojmać go żywego, jeśli się da... Czy Superboy się naprawdę i nieodwracalnie zatracił? Czy nieodwołalnie zapomni o tym, co znaczy symbol tego, z którego go sklonowano? Co się dzieje, gdy podział na dobro i zło, szlachetność i bezwględność przestają mieć znaczenie? Czy to źle, czy dobrze, starać się widzieć w kimś dobro, mimo ostrzegawczych sygnałów? A co, jeśli przy takim podejściu zrani się inne bliskie osoby? I czy symbol Supermana jest tylko kolejnym symbolem bez znaczenia, czy ma jednak symbolizować pewne wartości?
"Zatracenie" to zapowiadana wcześniej saga, która ma wszystko co najlepsze. Zaskakujące zwroty fabuły, wartką akcję, ale jednocześnie świetną psychologię postaci i pytania moralne, które się pojawiają, co powinno aż do ostatniego tomu dostarczyć interesującej lektury wszystkim, którzy zdecydują się po to sięgnąć.
"Zatracenie" to zapowiadana wcześniej saga, która ma wszystko co najlepsze. Zaskakujące zwroty fabuły, wartką akcję, ale jednocześnie świetną psychologię postaci i pytania moralne, które się pojawiają, co powinno aż do ostatniego tomu dostarczyć interesującej lektury wszystkim, którzy zdecydują się po to sięgnąć.
Mediafire:
Superboy - Zatracenie - 02 z 06 - Dziwni sprzymierzeńcy
Superboy - Zatracenie - 03 z 06 - Usidleni
Superboy - Zatracenie - 04 z 06 - Ciężka miłość
Superboy - Zatracenie - 05 z 06 - Nieuchronny wybuch
Superboy - Zatracenie - 06 z 06 - Zgubiony i odnaleziony
4 shared:
Superboy - Zatracenie - 01 z 06 - Kogo zniszczą bogowie
Superboy - Zatracenie - 02 z 06 - Dziwni sprzymierzeńcy
Superboy - Zatracenie - 03 z 06 - Usidleni
Superboy - Zatracenie - 04 z 06 - Ciężka miłość
Superboy - Zatracenie - 05 z 06 - Nieuchronny wybuch
Superboy - Zzatracenie - 06 z 06 - Zgubiony i odnaleziony
Superboy - Zatracenie - 03 z 06 - Usidleni
Superboy - Zatracenie - 04 z 06 - Ciężka miłość
Superboy - Zatracenie - 05 z 06 - Nieuchronny wybuch
Superboy - Zatracenie - 06 z 06 - Zgubiony i odnaleziony
4 shared:
Superboy - Zatracenie - 01 z 06 - Kogo zniszczą bogowie
Superboy - Zatracenie - 02 z 06 - Dziwni sprzymierzeńcy
Superboy - Zatracenie - 03 z 06 - Usidleni
Superboy - Zatracenie - 04 z 06 - Ciężka miłość
Superboy - Zatracenie - 05 z 06 - Nieuchronny wybuch
Superboy - Zzatracenie - 06 z 06 - Zgubiony i odnaleziony
sobota, 19 stycznia 2019
Superman - Kontrakt na Sinbada
Davood jest nastoletnim potomkiem arabskich imigrantów z Quracu, w którym budzą się nieśmiało nadnaturalne zdolności. Jego siostra jest sekretarką Lexa Luthora. Pewnego razu rodzeństwo przechwytuje w nietypowych okolicznościach przesyłkę dla Lexa, którą okazuje się tajemniczy czarny pas, który znacznie zwiększy zdolności chłopaka. Niestety są ścigani przez ciężko uzbrojonych zabójców, z którymi do czynienia miał już też Superman. Uciekając przed nimi, starają się unikać też Kryptończyka, mając mu za złe jego wcześniejsze działanie przeciw Quracowi. W tym wszystkim Davood przyjmuje imię kodowe "Sinbad". Lex tymczasem postanawia odzyskać swój pas i przy okazji rozprawić się z Supermanem, oraz dorwać Sinbada i zasiać w ludziach strach przed arabskim terroryzmem, co będzie dla niego doskonałym pretekstem, by w chaosie i dla swoich celów wtargnąć do arabskiej sekcji Metropolis. Clark Kent tymczasem stara się poznać ludzi tam mieszkających i sam dotrzeć do Sinbada, starając się zrozumieć, co tu naprawdę się dzieje, stawiając jednocześnie czoła uprzedzeniom rasowym w samym Daily Planet... Czy Sinbad i Superman zrozumieją, że obaj są tak naprawdę po tej samej stronie? Do jakich przekrętów i bezwzględności posunie się sam Lex?
Ta trzyczęściowa historia z jednej strony jest świetną przygodówką, a z drugiej porusza dość poważne tematy. Problem rasizmu, nastawianie ludzi przeciwko sobie, by ci przy władzy na tym zyskali, manipulacje informacjami, czy poczucie osaczenia ludzi, którzy wcale nie pragnęli się znaleźć w centrum wydarzeń- to główne atuty tej historii. Nie będą się na niej nudzić i ci, którzy chcą przygodówki i ci, którzy pragną czegoś głębszego.
Ciekawostka: okładka pierwszej części opowieści była wydrukowana kiedyś na polskim Supermanie Tm-Semic, ale w polskim numerze znalazły się zupełnie inne historie.
Na końcu części trzeciej będzie jeszcze w formie dodatku nieco powiązana z tą krótsza historia z komiksu "The legacy of Superman".
Ta trzyczęściowa historia z jednej strony jest świetną przygodówką, a z drugiej porusza dość poważne tematy. Problem rasizmu, nastawianie ludzi przeciwko sobie, by ci przy władzy na tym zyskali, manipulacje informacjami, czy poczucie osaczenia ludzi, którzy wcale nie pragnęli się znaleźć w centrum wydarzeń- to główne atuty tej historii. Nie będą się na niej nudzić i ci, którzy chcą przygodówki i ci, którzy pragną czegoś głębszego.
Ciekawostka: okładka pierwszej części opowieści była wydrukowana kiedyś na polskim Supermanie Tm-Semic, ale w polskim numerze znalazły się zupełnie inne historie.
Na końcu części trzeciej będzie jeszcze w formie dodatku nieco powiązana z tą krótsza historia z komiksu "The legacy of Superman".
Dzięki za skany dobrej jakości, brumsztyk!
Mediafire:
Superman - Kontrakt na Sinbada - 01 z 03
Superman - Kontrakt na Sinbada - 02 z 03
Superman - Kontrakt na Sinbada - 03 z 03
Superman - Kontrakt na Sinbada - 02 z 03
Superman - Kontrakt na Sinbada - 03 z 03
4 shared:
niedziela, 16 grudnia 2018
Jubileusz! 8 lat na scenie translacyjnej!
Trudno mi uwierzyć, że to już mija kolejny rok mojej działalności na scenie translacyjnej. Wydaje mi się, że to zaledwie wczoraj świętowałem mój siódmy jubileusz. A dziś jest już ósmy. Chciałbym więc podziękować wszystkim, którzy czytali moje translacje przez cały ten czas i dzielili się niekiedy komentarzami. Dziękuję, że jesteście i cieszę się, że mogłem tłumacząc różne komiksy znajdować wśród Was czasowych, a niekiedy od lat wiernych czytelników.
Dziś w ramach jubileuszu nie jeden, ale dwa komiksy. Po pierwsze ponad 130 stronicowa historia o Wonder Woman. Tak, jest co czytać! I nie jest to historia typowa, gdyż początki Amazonki pokazano zupełnie inaczej, niż zwykle. W tej historii Diana nie zawsze była tą miłą i altruistyczną Wonder Woman, którą znamy. Musiała się nią dopiero stać, zmieniając się przez kontakt z innymi i doświadczenie, które zaważy na reszcie jej życia. Czyż sami się w życiu też nie zmieniamy? Faktem jest, że będziecie mieli co czytać i myślę, że ta nietypowa historia Was oczaruje.
Po drugie, coś za czym niektórzy tęsknią, czyli klasyczny Superman z końca lat '80 w 30- o stronicowym komiksie, gdzie nie zabraknie narracji i bogatych dialogów. Porwany przez terrorystów reporter, klimat Bliskiego Wschodu, w środku tego wszystkiego Superman i Jimmy Olsen, a jakby tego było mało jeszcze wysoko zaawansowana technicznie- ale nie moralnie- cywilizacja pozaziemska sięgająca swym pochodzeniem starożytnego Egiptu czasów faraonów! To na pewno historia, która również Was wciągnie, zaciekawi, ale mimo przygodowej akcji również niesie pewne przesłanie.
Jeszcze raz więc dziękuję Wam wszystkim za te wspólne 8 lat i zapraszam do czytania zarówno "Prawdziwej Amazonki", jak i "Więźnia sumienia".
Subskrybuj:
Posty (Atom)

