Lata 70 XX wieku. Do małego miasteczka na południu USA - Mellonville- przybywa działacz praw obywatelskich czarnoskóry Franklin Stern poszukujący swego zaginionego kuzyna. Na miejscu poznaje przybyłego z północy reportera Perry'ego White'a oraz zarozumiałą lokalną policję. Gdy zostaje zaatakowany przez rasistowskich oszołomów w kapturach w stylu Ku-Klux-Klanu zwących siebie Bractwem Arian, Perry przybywa mu z pomocą. Obaj rozpoczynają poszukiwania kuzyna Franklina odkrywając, że czarnoskórzy mieszkańcy Mellonville są terroryzowani przez Bractwo Arian. Ich śledztwo doprowadza wreszcie do odkrycia przerażającej prawdy i tego, co Bractwo Arian naprawdę uczyniło...
Jest to dość dobry moim zdaniem komiks pokazujący problem rasizmu, współpracy między dwoma różnymi ludźmi, których relacje sięgną w przyszłość, a także, że mimo zmian w czasie i różnych miejsc, pewne problemy wciąż pozostają aktualne.
Szukaj na tym blogu
poniedziałek, 14 marca 2016
sobota, 12 marca 2016
Wonder Woman - Krew Cheetah
Pierwsze spotkanie Wonder Woman z Cheetah w obu tożsamościach tej ostatniej. Barbara Minerva przybywa do Bostonu twierdząc, że posiada drugą obręcz Gai, tą, którą Herakles ukradł Hippolicie. Naprawdę jednak jest tylko zainteresowana złotym lassem Diany. Nie mogąc zdobyć po dobroci tego, czego pragnie za dnia, nocą jako Cheetah wyrusza na polowanie i jest gotowa zabić swoją przeciwniczkę... Wszystko to jest okraszone afrykańskimi rytuałami wykonywanymi przez jej pomocnika Chumę. Sama księżniczka Amazonek jest wtedy jeszcze bardzo młoda i niedoświadczona, miejscami naiwna i wciąż wierząca, że na świecie istnieje siostrzeństwo kobiet. Sama dopiero od niedawna przebywa w "świecie mężczyzn", który jak wierzy, wkrótce na zawsze opuści.
Jak będąc tak nieprzygotowana poradzi sobie z bardzo niebezpieczną i śmiercionośną przeciwniczką?
Historia ta następuje w najwcześniejszym okresie Wonder Woman, prawie bezpośrednio po "Bogach i śmiertelnikach" i znacznie poprzedza wydarzenia ukazane w sadze "Cheetah, Zaginiony lud". Jeśli komuś spodobała się ta ostatnia saga, to pewnie z wielkim zainteresowaniem przeczyta prequel do niej. A jeśli jej jeszcze nie czytał, to ta pojedyncza opowieść może właśnie sprawić, że i po nią sięgnie:)
Scenariusz, a nawet rysunki dla tego okresu tworzył genialny, moim zdaniem, George Perez, którego już chyba czytelnikom serii o księżniczce Amazonek nie trzeba przedstawiać. Na uwagę zasługuje też okładka, w której pazury Cheetah drą... komiks z Wonder Woman! Nawiasem mówiąc ta okładka weszła do kanonu jednych z najlepszych i najbardziej rzucających się w oczy amerykańskich okładek komiksowych lat '80 i 90.
Jak będąc tak nieprzygotowana poradzi sobie z bardzo niebezpieczną i śmiercionośną przeciwniczką?
Historia ta następuje w najwcześniejszym okresie Wonder Woman, prawie bezpośrednio po "Bogach i śmiertelnikach" i znacznie poprzedza wydarzenia ukazane w sadze "Cheetah, Zaginiony lud". Jeśli komuś spodobała się ta ostatnia saga, to pewnie z wielkim zainteresowaniem przeczyta prequel do niej. A jeśli jej jeszcze nie czytał, to ta pojedyncza opowieść może właśnie sprawić, że i po nią sięgnie:)
Scenariusz, a nawet rysunki dla tego okresu tworzył genialny, moim zdaniem, George Perez, którego już chyba czytelnikom serii o księżniczce Amazonek nie trzeba przedstawiać. Na uwagę zasługuje też okładka, w której pazury Cheetah drą... komiks z Wonder Woman! Nawiasem mówiąc ta okładka weszła do kanonu jednych z najlepszych i najbardziej rzucających się w oczy amerykańskich okładek komiksowych lat '80 i 90.
sobota, 5 marca 2016
Martian Manhunter - Renegaci z Marsa
Tysiące lat temu biali Marsjanie dokonywali eksperymentów genetycznych na Ziemianach. By ich powstrzymać, zieloni Marsjanie wysłali swoich manhunterów. Biali zostali powstrzymani, ale problem co się stanie z owocami eksperymentów pozostał. Zieloni Marsjanie utworzyli w Egipcie kolonie mającą czuwać nad rozwojem ludzkości i obserwować tych ze zmodyfikowanymi genami. Jednak odkryli oni, że mogą przenosić swoje umysły do ciał Ziemian po wcześniejszym zniszczeniu oryginalnych umysłów nosicieli stając się tymi, których w Egipcie uważano za bogów i wypaczając marsjańskie prawo i zwyczaje. Kolonia zniknęła i nikt na Marsie nie wiedział co naprawdę się dzieje na Ziemi. Teraz, J'onn J'onzz odkrywa szokującą prawdę powiązaną z jego przodkiem, oraz renegatami, którzy wciąż istnieją przenosząc się między ludzkimi ciałami. Martian Manhunter decyduje się złapać ich i ukarać, ale nie spodziewa się, że jego przeciwnicy, mimo przebywania w ciałach Ziemian, mogą razem być znacznie silniejsi i potężniejsi od niego, mimo pomocy jego praprzodka...
To porywająca, osadzona w części w egipskiej scenerii, opowieść o tajemnicy z przeszłości, zdradzie, wypaczeniu, skorumpowaniu władzą, ale też o poświęceniu, honorze i misji, gdy J'onn J'onzz staje się na powrót dosłownie tym, kim był na swojej rodzinnej planecie- marsjańskim łowcą ludzi... Ale jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić...? Czy renegaci przechytrzą i pokonają w tej rozgrywce ostatniego sprawiedliwego z ich rodzaju?
To porywająca, osadzona w części w egipskiej scenerii, opowieść o tajemnicy z przeszłości, zdradzie, wypaczeniu, skorumpowaniu władzą, ale też o poświęceniu, honorze i misji, gdy J'onn J'onzz staje się na powrót dosłownie tym, kim był na swojej rodzinnej planecie- marsjańskim łowcą ludzi... Ale jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić...? Czy renegaci przechytrzą i pokonają w tej rozgrywce ostatniego sprawiedliwego z ich rodzaju?
Mediafire:
4 shared:
wtorek, 1 marca 2016
Elseworlds - Jeźdźcy Sprawiedliwości
Dziki Zachód, XIX wiek. Miasto Paradise zostaje zrównane z powierzchnią ziemi przez złowrogą siłę. Diana Prince (Wonder Woman), która była szeryfem tego miasta i w chwili katastrofy nie była w nim obecna, rozpoczyna polowanie na osobę odpowiedzialną za jego nadnaturalne zniszczenie- barona kolejowego Maxwella Lorda, którego pragnie sprowadzić przed oblicze sprawiedliwości. Do jej misji przyłączają się dość nietypowi osobnicy- chłopak będący najszybszym strzelcem na Dzikim Zachodzie (Flash), indiański szaman, który skonstruował sobie skrzydła na wzór jastrzębia (Hawkman), poszukiwacz przygód Booster Gold, niekonwencjonalny wynalazca Blue Beetle oraz tajemniczy człowiek o zielonej twarzy (Martian Manhunter). Tuż za nimi podąża agent Pinkertona Guy Gardner, który pragnie złapać jedno z nich.
Jak się jednak zachowa w obliczu prawdziwego niebezpieczeństwa? W jaki sposób Lord zniszczył miasto Paradise? Jaka jest tajemnica jego niezwykłego rozwoju technologii? Co się stanie, gdy Lord pośle przeciwko Dianie i wszystkim jej sojusznikom coś szalenie niebezpiecznego i co nie powinno istnieć w XIX wieku? I czy Diana i Lord staną na przeciw siebie twarzą w twarz, a jeśli tak, to co wyniknie z tej konfrontacji?
Historia należy do raczej lżejszych przygodówek z elementami humoru, ale ma ciekawie napisany scenariusz z nieprzewidywalnymi zwrotami akcji- szczególnie przy końcu. Sam pomysł osadzenia Ligi Sprawiedliwości na Dzikim Zachodzie i dodania tam elementów typu retro zasługuje na uwagę.
Przede wszystkim jednak warto się przyjrzeć rysunkom, a zwłaszcza interesującym obramowaniom wokół niektórych stron. Celowo zachowałem niektóre anglojęzyczne formy- zwłaszcza zwroty szacunkowe- w oryginale, co moim zdaniem podkreśla klimat Dzikiego Zachodu.
Zapraszam do czytania miłośników tak elseworldsów, jak i westernów, bez względu na to, czy mieszkacie na wschodzie, czy (dzikim) zachodzie!:)
Podziękowania dla Gedinazgula za korektę i obróbkę graficzną okładki!
Jak się jednak zachowa w obliczu prawdziwego niebezpieczeństwa? W jaki sposób Lord zniszczył miasto Paradise? Jaka jest tajemnica jego niezwykłego rozwoju technologii? Co się stanie, gdy Lord pośle przeciwko Dianie i wszystkim jej sojusznikom coś szalenie niebezpiecznego i co nie powinno istnieć w XIX wieku? I czy Diana i Lord staną na przeciw siebie twarzą w twarz, a jeśli tak, to co wyniknie z tej konfrontacji?
Historia należy do raczej lżejszych przygodówek z elementami humoru, ale ma ciekawie napisany scenariusz z nieprzewidywalnymi zwrotami akcji- szczególnie przy końcu. Sam pomysł osadzenia Ligi Sprawiedliwości na Dzikim Zachodzie i dodania tam elementów typu retro zasługuje na uwagę.
Przede wszystkim jednak warto się przyjrzeć rysunkom, a zwłaszcza interesującym obramowaniom wokół niektórych stron. Celowo zachowałem niektóre anglojęzyczne formy- zwłaszcza zwroty szacunkowe- w oryginale, co moim zdaniem podkreśla klimat Dzikiego Zachodu.
Zapraszam do czytania miłośników tak elseworldsów, jak i westernów, bez względu na to, czy mieszkacie na wschodzie, czy (dzikim) zachodzie!:)
Podziękowania dla Gedinazgula za korektę i obróbkę graficzną okładki!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


