Szukaj na tym blogu

wtorek, 4 lutego 2014

Superman - Na krawędzi

Superman stawia czoła własnym koszmarom, nękającym go po zabójstwie przestępców ze Strefy Widmo. Jednocześnie zastanawia się, jak bardzo sam jest człowiekiem, która to jego część jest dla niego najważniejsza? Tymczasem przeciwko Supermanowi występują połączone siły Brainiaca i Luthora, Intergang dokonuje ataków, a nowy Gangbuster rozbija głowy przestępcom działając metodami w stylu Batmana. Wszystko to sprawia, że Superman staje się coraz bardziej rozdrażniony i zmęczony, zaczynając się też zachowywać irracjonalnie. Bieg wydarzeń sprawia, że poznaje straszną prawdę kim naprawdę jest nowy Gangbuster, i wszystko to doprowadza do tego, że decyduje się na samowygnanie w kosmos.... Możliwe, że na zawsze... Opowieść ta z dużą dozą psychologii jest jednocześnie prologiem do „Wygnania w kosmos”, która to saga też będzie wkrótce tłumaczona.
Chronologicznie opowieść ta mieści się pomiędzy polskim Sup 5/91, a 6/91 i wkrótce po mojej translacji "Przestępcy ze Strefy Widmo".
Dodatkowa informacja: pomiędzy czwartą, a piątą częścią tej opowieści biegnie nigdy nie tłumaczony crossover "Invasion". Ze swojej strony zamierzam to więc zrobić tak, by wątku z "Invasion" były pomijane w ramach możliwości, aż do szóstej części, gdy jest już po danych wydarzeniach.
Mediafire:
4 shared:

środa, 29 stycznia 2014

Green Lantern i Superman - Legenda zielonego płomienia

JUBILEUSZ! 150 TRANSLACJA!

Drodzy komiksiarczycy i czytelnicy moich translacji!
Oddaję Wam właśnie do czytania moją równo 150 translację. Od ponad trzech lat tłumaczę różne historie komiksowe. Przyznaję, że mam z tego pewną satysfakcję i dzięki temu też sam nauczyłem się pracy z komiksami, tak pod względem tłumaczeń, jak i obróbki graficznej mając nadzieję, że z biegiem tego czasu też polepszyłem swoje umiejętności w obu tych dziedzinach. Dzięki temu każdy upływający rok sprawiał, że te komiksy były wykonywane lepiej. Co nie znaczy chyba, że te moje wcześniejsze były złe. Starałem się wybierać różne historie, zazwyczaj dotyczące Supermana, ale były i inne. Były to historie, które z jakiś względów mnie zainteresowały- miały ciekawy scenariusz, uznałem, że albo mogą dawać do namysłu i dobrze by je było przetłumaczyć, albo miały interesującą akcję przygodową, czy nawet z jakiś względów uznałem, że są w miarę zabawne.
Jednak powiem to szczerze- nie sądzę, naprawdę nie sądzę, żebym mógł tak długo pracować nad tyloma komiksami, gdyby nie Wy, czytelnicy tych translacji. Są wśród Was tacy, którzy przeczytali pojedyncze historie, są tacy, którzy przeczytali ich większość, jest kilku takich zapaleńców, którzy przeczytali wszystkie. Każdemu z Was dziękuję i naprawdę się cieszę, jeśli mogłem zaoferować ze swojej strony coś do czytania, co uznaliście za interesujące. 
Wraz z tą translacją ten okres się nie kończy. Nadal mam zamiar dokonywać tłumaczeń różnych komiksów i Wam je prezentować. Mam nadzieję, że ci z Was, którzy nawet od czasu do czasu decydowali się przeczytać, któreś z moich tłumaczeń nadal będą to robić. Nie wiem, co będzie za kolejne trzy lata, więc nie mogę zagwarantować, że po tym czasie nadal tu będę. Ale na pewno będę się tym zajmować jeszcze jakiś czas. Mam nadzieję, że nadal będziecie od czasu do czasu czytać moje translacje.

Dzisiaj będzie ponad 40 stronicowa opowieść stworzona przez Neila Gaimana o przyjaźni ostatniego Kryptończyka i Green Lanterna Hala Jordana 
Nękany problemami osobistymi Hal przybywa do Metropolis szukając rady Clarka Kenta. Wspólnie odwiedzają muzeum, gdzie natykają się na coś, co wygląda jak bateria mocy Green Lanterna. Istnieją jednak rzeczy, które nie są tymi na co wyglądają, i które najlepiej zostawić w spokoju. Tak jest i z tą latarnią. Hal próbuje naładować za jej pomocą swój pierścień, i przez to obaj bohaterowie stają się jak najbardziej... martwi! Próbując wrócić do życia Hal i Clark napotykają na swojej drodze Truposza i obaj muszą przejść przez piekło. I to całkiem dosłownie! A na końcu czeka tajemnicza zagadka i Phantom Stranger. Czy obaj bohaterowie wrócą do życia? Co odkryją podczas swojej niezwykłej podróży?
Historia jest utrzymana w innym klimacie, niż ta, do której są przyzwyczajeni czytelnicy obu głównych bohaterów. Całość jednak jest dość ciekawa.
Scenariusz do tego komiksu Neil Gaiman stworzył w roku 1989 i... DC nie pozwoliło mu w tym czasie wydać tego komiksu! Głównym problemem było, że Hal i Clark znali swoje tożsamości i byli nie tylko "kolegami z pracy", co przyjaciółmi i kłóciło się to wtedy z restartem uniwersum DC po Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach. Scenariusz zaginął na kilka lat, by się odnaleźć w niezwykłych okolicznościach.Wskrzeszony w Amerycę został w końcu opublikowany w postaci tego komiksu. A przez łapy Burego Wilka komiks został dla Was przetłumaczony na język polski:)
Ciekawostka: ci z Was, którzy czytali kiedyś moje wcześniejsze tłumaczenie "Green Lantern i Superman - Tam gdzie jest wola" zauważą tu kilka podobieństw.
Podziękowania:
Dla Amanry, która przetłumaczyła wstęp i posłowie, oszczędzając mi pracy, tym bardziej, że nie bardzo mi się chciało tłumaczyć oba te teksty, a ona zrobiła tu naprawdę dobrą robotę.
Dla Riguany, który zajął się korektą i należycie "dopieścił" różne akapity i zdania, dzięki czemu wszystko powinno teraz wyglądać, jak w zegarku szwajcarskim.

piątek, 3 stycznia 2014

Superman i Green Arrow - Cena postępu

Kiedy duża ilość smogu paraliżuje życie mieszkańców Metropolis, Superman stara się pomóc tam, gdzie jest najbardziej potrzebny, zdając sobie jednak sprawę, że nie ma wpływu na to, że ludzie mimo alarmu o zanieczyszczeniach i tak korzystają z samochodów, nawet, gdy ich nie potrzebują, a sam bohater mimo swoich mocy nie może pomóc ludziom lepiej oddychać. Starając się jednak śpieszyć na ratunek potrzebującym, odkrywa dziwną burzę energetyczną nad Star City, dochodząc do wniosku, że oba wydarzenia muszą być ze sobą powiązane. Razem z Green Arrowem i towarzyszącymi im Olsenem i Black Canary udają się do miejsca, które okazuje się źródłem kłopotów, gdzie odkrywają, jak to grupa naukowców pod pełnym zezwoleniem rządu USA i w ścisłej tajności bawi się w bogów eksperymentując z rzeczami, których nie znają i nie kontrolują... Superman stara się ostrzec dowodzącego grupą naukowców doktora Selingera o konsekwencji ich czynów, ale tamten uważa, że to, co się dzieje jest tylko „ubocznym skutkiem badań i postępu”. O ile jednak Kryptończyk stara się trzymać prawa i wierzyć, że do Selingera i jego grupy naukowców trafią argumenty logiczne i odezwie się sumienie, Green Arrow nie zamierza zostawiać niczego przypadkowi... Jak obaj herosi się obawiają, eksperyment wymyka się całkiem spod kontroli...
Komiks ten jest świetnym połączeniem tematyki ekologicznej, psychologicznej i przygodowej. Ponadto pokazuje dwóch różnych bohaterów, którzy zwykle raczej nie działają razem.
Ważna informacja: Jest to komiks ze „Srebrnej Ery”, dlatego pewne elementy związane z Supermanem różnią się od tego, do czego czytelnik jest przyzwyczajony (ale nie w tych rzeczach naprawdę najważniejszych). W przypadku Green Arrowa to nie ma znaczenia.

Na ten komiks natknąłem się przypadkiem i pierwotnie nie był on w moich planach. Przeczytawszy go jednak uznałem, że jest naprawdę niezły i warty tłumaczenia. Jedyne do czego można się doczepić, to dodatkowe kosmiczne moce Supermana i łamanie praw fizyki na niektórych stronach końcowych. Ale mimo tego, przez większość stron opowieść naprawdę wciąga i porusza.

wtorek, 24 grudnia 2013

Superman - Powrót na Krypton

Korzystając z pomocy thanagaryjskiego statku, Superman powraca do świata swego pochodzenia- na Krypton. Miotają nim niepewność, obawa i pragnienie ujrzenia na własne oczy, co zdarzyło się z jego macierzystym światem. Ryzykując swoje życie wchodzi w pole odłamków złożonych z kryptonitu. Mimo thanagaryjskiego mocnego kombinezonu zaczyna doświadczać halucynacji i tracić kontakt z rzeczywistością...
Rzeczywistość wyobrażona:
Kiedy Kryptończykom groziła zagłada, Jor-El zbudował potężną flotę ewakuacyjną, która przeniosła jego i jego rodaków na Ziemię. Jor-El przybywa na Ziemię z wyciągniętą do Ziemian w geście pokoju ręką. Niestety jego rodacy mają inne plany względem Ziemian, a żółte słońce dające im niezwykłe moce także uderza im do głowy...
Ci z Was, którzy czytali kiedyś moje wcześniejsze tłumaczenie ""Elseworlds - Superman- Bez przebaczenia" z pewnością zauważą tu dużo ciekawych nawiązań i podobieństw. Nawet w pewnej scenie pojawia się napis "Free Earth"- pamiętacie to? Ale historia jest jednak inna i też nie ma konieczności sięgania po tamten komiks, by zrozumieć ten.

"Pochlebiam sobie mówiąc, że to moja siła ducha powstrzymuje mnie od nadużywania moich mocy. Ale kto wie? Może potrzebuję kryptonitu, jako stałego przypomnienia własnej śmiertelności. Stałego przypomnienia, że bycie człowiekiem, jest zawsze ważniejsze od bycia Supermanem...".