"W Metropolis żyje 3 miliony ludzi. Są graczami w tle w twoim życiu, utrzymują twój "odbiornik" żywy ze swoim hałasem, ciałami, zapachem, ruchem, śmiechem i krzykiem. Jeśli pewnego dnia jednego z tych zwykłych ludzi po prostu tam nie będzie, pewnie nawet tego nie zauważysz. Kto by zauważył? W Metropolis żyje 3 miliony ludzi, a TY jesteś graczem w tle w ICH życiu. Jeśli jednego dnia to Ciebie tam nie będzie... Kto to zauważy?"
Valentin był latynoskim imigrantem i sprzedawcą gazet w kiosku w Metropolis.
Dla swoich klientów miał świeżą prasę i ciepłe słowa. Poza tym, jego jedyną rodziną była dorosła córka, której umożliwił studiowanie w Ameryce. Nie miał żadnych wpływów, władzy, pieniędzy, ani sławy. Zwykły człowiek, który pewnego dnia znika. Brak śladów przemocy. Brak czegokolwiek, co by wskazywało, że mogło mu się przytrafić coś złego. Po prostu znika bez śladu. Czy kogoś to obchodzi? Clarka Kenta obchodzi, bo Valentin był tym, z którym rozmawiał i mu sprzedawał gazety. A Superman wciąż nosi czarny symbol, by upamiętnić tych wszystkich, którzy zaginęli i stracili życie przez Imperiexa w czasie "Naszych światów na wojnie". Clark nie zna nawet nazwiska kioskarza, nie wie, gdzie mieszkał, ale rośnie jego desperacja, by go odnaleźć, żywego, lub umarłego, ale by wyjaśnić to zniknięcie... Wbrew radzie Batmana, że nie może uratować wszystkich, Clark wraz z Lois zaczynają prowadzić śledztwo. Aż docierają w końcu do tropu, do człowieka, który w swoich oczach jest kimś. Ponieważ ten człowiek ma pieniądze, władzę, wpływy- nawet jeśli to jest półświatek przestępczy. W swoich oczach, on jest przez to kimś, a nie nikim, jak jakiś imigrancki gazeciarz. Ale ten człowiek kłamie i choć Superman jest w stanie to stwierdzić swoimi zmysłami, to nie wystarczy, by wyjaśnić sprawę i zmusić tamtego do mówienia. Przez chwilę Superman rozważa chwycenie się metod Batmana, ale on i Lois wiedzą, że to nie w jego stylu. Ale może wciąż pozostać sobą i wykorzystać sposoby, jakich może użyć będąc Supermanem. Czy odkryje w końcu, co się stało z Valentinem?
Bardzo dobra historia psychologiczno-kryminalna ze świetną narracją w stylu napisanego później przez Lois artykułu w gazecie.
"Nikt z nas nie jest hałasem w tle. Ponieważ kiedy jedno z nas znika... ktoś powinien to zauważyć. Każda osoba jest gwiazdą. Życiem. Sercem. Głosem. A kiedy ten głos zostaje uciszony przez ciemność, inny musi się unieść, by sprawiedliwości stało się zadość."
Szukaj na tym blogu
środa, 29 lipca 2026
Superman - Duże miasto, mały człowiek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz