czwartek, 20 grudnia 2012

Batman i Superman - Opowieść o dwóch miastach

Batman i Superman spotykają się na grobie zmarłego przyjaciela- Greya. Grey został porwany, po czym zginął, gdyż obaj herosi nie potrafili działać razem i pogonili za jego porywaczem, zamiast zatroszczyć się o ofiarę. Superman oskarża Batmana, że jego celem jest straszyć ludzi, podczas gdy Mroczny Rycerz zwraca uwagę swemu rozmówcy, że ludzie niekoniecznie muszą mieć komfortowe myśli będąc koło kogoś mającego tak potężne moce jak Superman. Obaj herosi postanawiają pracować razem przez jedną noc spędzając jej połowę w Gotham, a połowę w Metropolis. W tym komiksie obaj bohaterowie dopiero się poznają, a to wydarzenie wpłynie na ich relację...
"Mieć ludzi, z którymi można porozmawiać... Z którymi można się dzielić problemami i zmartwieniami... Kogoś, kto to rozumie. Kolegów. Przyjaciół. Myślę, że wszyscy tego chcemy."
Ciekawostka: zwróćcie uwagę na okładkę. Postać Supermana jest tam pokazana głównie w odbiciu, natomiast Batman jest wyraźny. To tak, jakby obaj bohaterowie byli swoimi odbiciami. W pewnym sensie tak jest, czyż nie?

5 komentarzy:

  1. Dla mnie podstawowa różnica pomiędzy tymi postaciami jest taka, że Batman "tylko" walczy ze złem (tak jak większość superbohaterów), natomiast Superman czyni też dobro, np. przez wyśmiewane ściąganie kotów z drzew :) i cieszę się kiedy scenarzyści o tym nie zapominają. Natomiast co do budzenia strachu, to wcześniej o tym nie myślałem, ale rzeczywiście Superman byłby w realu postacią budzącą większy strach w ludziach, jako kosmita, który potrafi zabijać spojrzeniem. Wygląda też na to, że taki wątek będzie eksponowany w nowym filmie (Superman w kajdanach, otoczony przez żołnierzy).

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz dużo racji. Ale też tak, jak było tutaj powiedziane- Superman pracuje nad tym, by ludzie go lubili i mu ufali- choć jego moce też mogą budzić w ludziach strach. Batman odwrotnie- nie ma mocy, których by się ludzie bali, i strach budzony w sercach innych ludzi, jest jego podstawową bronią, oprócz jego umiejętności walki i gadżetów. Batman walczy z przestępcami, jak sam powiedziałeś. Superman walczy o lepsze jutro i styl życia- i jak sam zauważyłeś Superman stara się pomagać zwykłym ludziom- a także czasem zwierzętom i samej planecie- nie tylko w przestępstwach.
    A co do Supermana w kajdanach, to poczekaj do lata 2013 roku:) Na ten czas mniej więcej planuję zacząć sagę "Trial of Superman", gdzie Superman zostanie oskarżony i skazany przez kosmiczny trybunał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem. Jak dla mnie to akurat była bardzo kiepska, ale każdy ma swój gust :). A skoro już w następnym Twoim tłumaczeniu pojawił się Doomsday, to myślałeś może o "Doomsday Wars"? Chciałem kiedyś sam to tłumaczyć, ale jakoś się nie zabrałem (bo osobiście też uważam za słabsze niż 2 poprzednie spotkania z Doomsdayem), ale może innych zaciekawi.

      Usuń
  3. Niestety "Doomsday wars" nie będę tłumaczyć. Ale może ktoś się tego podejmie.
    Co do "Trial" to Ja uważam, że pomysł jest dobry i niektóre części były dobre. Choć jak to w sadze bywa, zdarzały się i gorsze. Ale to kwestia gustu, jak sam napisałeś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Według mnie "Doomsday Wars" to jedna z lepszych konfrontacji Esa z Doomsdayem i chętnie przeczytałbym ją po polsku. "Trial" nie znam, ale na pewno przeczytam.
    Pozdrawiam - Tomek

    OdpowiedzUsuń