czwartek, 31 marca 2016

Wonder Woman - Wyzwanie bogów


Zachęcany przez boga satyrów Pana Zeus postanawia "zaszczycić" swoimi miłosnymi zapędami księżniczkę Amazonek. Ta jednak odmawia, a do tego przeciwko niemu wypowiada się Hippolita. Zanim Zeus w swej wściekłości zdążył je obie ukarać, wtrąca się Hera, dzięki której Diana co prawda unika śmierci lub przymusu gromowładnego, ale musi przekroczyć Wrota Zagłady pod Themyskirą i zmierzyć się z tym, co tam spotka. A jest tego dużo i nie byle jakiego rodzaju- hydra, cyklop, minotaur, harpie i wiele innych groźnych stworzeń. A na końcu, jeśli to przejdzie, ma sprowadzić najdroższy skarb Zeusa. Co nim jest...? Jeśli przejdzie pomyślnie wszystkie testy udowodni nie tylko swoją wartość, ale może też dowie się czegoś ważnego o sobie i swoim przeznaczeniu? Tuż za nią podąża Hippolita, która odkłada koronę i ubiera zbroję nie chcąc pozwolić, by jej córka sama stawała czoła zagrożeniu. Dla niej także ta wyprawa okaże się wyzwaniem, nie tylko fizycznym, co wewnętrznym i obie kobiety muszą się skonfrontować ze swoją przeszłością i możliwą przyszłością. I może się okazać, że wszystkie potwory są niczym w porównaniu z walką i odkrywaniem tego, co się ma w swoim wnętrzu... Do tego wszystko obserwują bogowie Olimpu, ale jeden z nich nie jest tym, za kogo się podaje, a dwóch innych potrafi zaskoczyć...
Historia ta uraduje z pewnością miłośników mitologii i przygodówek, a akcji też tu nie brakuje. Jest też w niej jednak coś więcej, co docenią miłośnicy elementów refleksyjnych wplecionych jednak w dobrze skonstruowaną fabularnie interesującą historię.
Saga ta rozgrywa się bezpośrednio po komiksie "Krew Cheetah", choć nie jest z tamtą historią powiązana (nie licząc ostatnich stron).
Co może trochę irytować, to, że ostatnie tomy przecinają się z crossoverem Millenium, ale jest tego bardzo niewiele, a pewne elementy są z tym powiązane, choć nie trzeba znać samego, nietłumaczonego na polski crossoveru, by zrozumieć główną fabułę.
Ostatnia okładka nieco zdradza rozwój wydarzeń, dlatego opublikuję ją dopiero na końcu.
Zapraszam do czytania nie tylko miłośników mitologii!

Mediafire:

2 komentarze:

  1. Bury wilki, przepraszam, ze pytam pod komiksem o WW, ale może mi odpowiesz na pytanie jak to było z Colinem Thorthonem/Lordem Satnausem. Satanus był zawsze Thorthonem czy też w jakimś momencie przejął jego rolę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, niestety sam nie jestem tego pewny. Na początku to był tylko Thornton i nikt nawet nie myślał o takim udziwnieniu, by był diabłem mieszkającym w ludzkiej skórze. Ale w czasie "Blaze/Satanus war", co było wydawane w Polsce na krótko przed Doomsdayem, taki motyw wprowadzono, ale w późniejszych komiksach z końca lat 90 zaczęto od tego odchodzić i Thornton jest znowu pokazywany tylko jako redaktor naczelny Newstime.

    OdpowiedzUsuń