Dwie historie, w których Green Lantern zostaje ranny w walce z kosmicznymi najeźdźcami i musi przekazać pierścień. Za każdym razem trafia na dość specyficzną planetę i jego kandydat też jest nietypowy.
W pierwszej historii, Green Lantern trafia na planetę idealnego kolektywizmu. Przekazuje pierścień pierwszemu napotkanemu osobnikowi mówiąc mu, by bronił swojej planety. Ale ten najpierw musi zanieść ten dar do sali rady, po czym trzeba nad tym debatować i dyskutować, a na koniec populacja musi zagłosować w referendum, czy w ogóle wolno go użyć... o ile zostanie jakaś populacja, gdyż inwazja już się zaczęła!
W drugiej historii Green Lantern trafia na planetę, na której wszyscy się boją. Pierścień przemierza cały świat, by z braku najlepszego kandydata znaleźć takiego, który od biedy musi się nadać. Nowicjusz ma szansę uratować swój świat przed inwazją, ale są rzeczy mniej ważne, jak jacyś tam obcy z kosmosu i ważniejsze, jak obserwacja... motylków!
To przygodowe, miejscami nieco abstrakcyjne i humorystyczne opowieści, dla tych, co chcą przeczytać coś lżejszego, choć zwłaszcza pierwsza nie jest pozbawiona pewnego przesłania na temat wartości jednostki i co się stanie, gdy poleganie na woli większości, nawet w sytuacjach krytycznych, pójdzie za daleko.
Choć komiks jest osadzony wśród "Legend martwej Ziemi", tak naprawdę poza wstępem nie ma z tą serią nic wspólnego i nie jest Elseworldsem. Każda jednak z tych historii mogłaby się wydarzyć też w regularnej serii, choć bywa tu bardziej abstrakcyjnie.
Szukaj na tym blogu
poniedziałek, 13 stycznia 2025
Green Lantern - Wartośc Ja [LoDE]
Subskrybuj:
Posty (Atom)