niedziela, 24 stycznia 2016

Wonder Woman - W kosmosie

W sześcioczęściowej, nie pozbawionej głębi sadze, zobaczymy księżniczkę Amazonek właśnie w kosmosie!
Kiedy życie rosyjskiej kosmonautki jest zagrożone na orbicie ziemskiej, Wonder Woman używając technologii z Apokolips, śpieszy na ratunek. To miała być prosta misja ratunkowa ze wsparciem z Ziemi. Jednak pewne sprawy poszły nie tak i dwie kobiety zamiast wrócić na Ziemię znalazły się w bardzo odległej i nieprzyjaznej części kosmosu. Schwytane przez łowców niewolników zostają zesłane na planetę więzienną do kopalni wydobywczych, a ranna Diana zostaje pozbawiona możliwości używania swoich mocy i traci swoje lasso prawdy i bransolety, które osłaniały ją przed większością broni. Tam gdzie rządzi okrucieństwo, rozpacz i brak nadziei, a silniejsi wykorzystują słabszych, może się wydawać, że ideały księżniczki Amazonek, jej współczucie i chęć pomagania innym okażą się czymś błędnym w takim miejscu. Jednakże z biegiem czasu inni niewolnicy zaczynają ją traktować z rosnącym szacunkiem. Przypadek doprowadza do rebelii, na której czele staje Wonder Woman. Nie zamierza jednak poprzestać tylko na uwolnieniu siebie i tych, wokół niej, i jako kapitan kosmicznych piratów, niczym starożytny Spartakus rzuca wyzwanie całemu kosmicznemu Imperium Sangtee, co kieruje na nią pełną niechęci uwagę armii i samego imperatora. Nie wszyscy jej sojusznicy podzielają jej chęć wyzwalania zniewolonych, a w jej własnych szeregach rośnie iskra buntu... W tym wszystkim, Natasza wciąż stoi przy Dianie, jako towarzyszka niedoli i przyjaciółka.
Czy jedna osoba może zmienić społeczeństwo? Czy dwie Ziemianki odnajdą swą drogę do domu? Jak wspólne niedole wpłyną na nie obie?
Historia ta, to znakomita przygodowa space opera nie pozbawiona jednak pewnych refleksji na tematy społeczne. Genialnym posunięciem było nie tylko pokazanie postaci sympatycznej Rosjanki, jako powodu dla którego Amazonka znalazła się w kosmosie, ale i znacznemu jego rozwinięciu i ukazaniu jej charakteru. W trzecim, rewelacyjnym tomie, mamy wręcz wydarzenia widziane oczami Nataszy i jej bardzo dobrą narrację- czego próbkę z resztą mamy już w samym pierwszym tomie.
Kiedy pierwszy raz zacząłem czytać tą opowieść, miałem wątpliwości. Wonder Woman w kosmosie? Jako niewolnica? Kapitan piratów? To mi nie pasowało do zwykłych historii z księżniczką Amazonek. Czy taka historia może być dobra? Myliłem się! Historia jest bardzo dobra! Co możecie z resztą ocenić sami.
Jedyny mankament to rysunki. Ma się wrażenie, że rysownik właśnie na tym komiksie uczył się rysować. W pierwszych dwóch tomach Wonder Woman- przypomnijmy, kobieta, której sama Afrodyta dała dar urody- wygląda miejscami, jak za przeproszeniem Schwarzenegger z biustem. Duże kadry z jej twarzą to już w ogóle jakaś pomyłka. Na szczęście całościowo nie jest tak tragicznie, a od trzeciego tomu następuje znaczna poprawa.
Ciekawostki:
Historia początkowo opiera się na większym realizmie, niż można zazwyczaj znaleźć w komiksach amerykańskich. Choć są pewne błędy jak:
- w pierwszym tomie Diana przechodzi przez śluzę rosyjskiego statku, gdzie widać napis... po angielsku!
- czas pobytu Nataszy na statku przed przybyciem Diany jest wręcz nierealny! Samotna astronautka na orbicie przez 18 miesięcy?! Mogliby jej dołożyć z dwójkę kolegów, poza tym, skoro była na orbicie ziemskiej, to właściwie w każdej chwili ją można było ściągnąć na Ziemię. Ale ok, misja była tajna, aczkolwiek ani razu nie pada wyjaśnienie co właściwie Natasza miała sama robić na orbicie tak długo.
Ale są i przykłady realizmu:
- na rosyjskich statkach orbitalnych nie ma sztucznej grawitacji (bo obecnie nie ma).
- Rosjanie w kosmosie nie muszą znać angielskiego
- Obcy również nie znają tego języka (to jest najmniej oczywiste w komiksach amerykańskich, gdzie często pierwszy lepszy kosmita z jakiejś planety na krańcu galaktyki zwykle zna właśnie ten język Ziemian :) ).
Zapraszam do czytania tej kosmicznej przygodówki, gdyż jestem pewny, że nie pożałujecie tego wyboru!:)
Podziękowania dla Riguany za korektę!

Mediafire:
4 shared:

8 komentarzy:

  1. Choć nie przepadam za tą postacią to obecna historia jest naprawdę dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że historia Ci się podoba. Mam nadzieję, że innych kosmiksiarczyków też zainteresuje. To dzisiaj czwarta część:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lepiej robić chronologicznie? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To znaczy? Bo jeśli chodzi o następujące po sobie części, to najpierw były trzy pierwsze, teraz jest czwarta, czyli jest chronologicznie. Chyba, że mówisz, o tłumaczeniu serii WW na zasadzie, że najpierw np. komiksy z roku 1988, potem 89, 90 itd. To w tym wypadku co do tych, które następują później, ale wymagana jest znajomość wcześniejszych, to zazwyczaj tak robię- najpierw tłumaczę wcześniejsze historie, które są ważne dla zrozumienia późniejszych, a potem późniejsze. Jednak nie tłumaczę całej serii, a tylko wybrane historie. W tej historii w ogóle nie ma potrzeby znać wcześniejszych komiksów z tą bohaterką, bo saga stanowi raczej zamkniętą całość- a w takiej sytuacji wybór historii do tłumaczeń jest dowolne i nie musi być chronologiczne (poza tym, że części się tłumaczy jedna po drugiej oczywiście:) ).

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzi mi o lata.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy masz może w planie przetłumaczenie dc vs marvel II? przyznam szczerze że chętnie bym to przeczytał po polsku. ładny

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm, dobre pytanie. O ile jedynka to na dobrą sprawę nawalanka między bohaterami obu uniwersów, to dwójka znacznie bardziej mi się podobała. Nie wiem, nie obiecuję, ale może kiedyś. Jeśli jednak już, to nie w najbliższym czasie, więc pozycja jest wolna i niezarezerwowana, gdyby ktoś ją chciał.

    OdpowiedzUsuń