środa, 20 lipca 2011

Green Lantern i Superman - Tam, gdzie jest wola

Kiedy statek Abina Sur rozbił się na Ziemi, jego pierwszym wyborem na nowego Green Lanterna nie był Hal Jordan, ale... Clark Kent! Teraz po latach Hal umiera (a przynajmniej tak mu się zdaje) i próbuje wybrać swojego następce. Wśród kandydatów znajdują się m.in. Nightwing, Clark Kent i... Lech Wałęsa! Nie to, nie żart! A jakby tego było mało, pojawia się Truposz by przekonać Hala, że pora umierać, podczas gdy Clark próbuje przekonać go do czegoś przeciwnego.
38 stron, niebanalny scenariusz i ciekawe postacie to główne atuty tego komiksu!

Kilka ciekawostek:
1. Co prawda jest to "Action comics", czyli komiks w którym zazwyczaj ukazują się przygody Supermana, ale w tym wypadku głównym bohaterem jest Green Lantern. W latach 1988-89 wydawnictwo DC dokonało pewnego eksperymentu. "Action comics" czasowo stał się tygodnikiem (stąd słowo "weekly"- "tygodnik" na okładce), i publikowano w nim przygody różnych bohaterów, nie tylko Supermana. Zmiany jednak nie bardzo spodobały się czytelnikom, więc DC powróciło do sprawdzonej metody wydawania AC raz w miesiącu i jako jedną z kilku pozycji przygód Supermana.
2. Superman pojawia się tylko jako Clark Kent. Co prawda Abin Sur i Truposz nie mają żadnych problemów, by rozpoznać w nim ostatniego Kryptończyka, ale już Hal- tak.
3. Lech Wałęsa jako kandydat na Green Lanterna! : D To trzeba zobaczyć!
4. Oprócz LW w komiksie pojawia się też inna postać autentyczna. Jest nią walczący z apartheidem w RPA biskup Desmond Tutu.
5. W komiksie jest rok 1989. Czyli w Polsce historycznej wtedy upadał komunizm. Ale w Polsce komiksowej panuje reżim prawie stalinowski o czym świadczy obawa Lecha Wałęsy gdy mówi do chłopca proszącego go o pomoc, że obaj mogą zostać rozstrzelani. No cóż, co my mieszkający w tym kraju możemy wiedzieć o historii w porównaniu do amerykańskich twórców komiksu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz