niedziela, 29 kwietnia 2018

Superman - Kansas sighting

Superman stawia czoła pytaniu o swe ziemskie człowieczeństwo, oraz kryptońskie pochodzenie. Co, jeśliby to, co wiedział o sobie zostało podważone i mogło nie być prawdą? Czy Jor-El mógł wysłać sondę na Ziemię, zanim wysłał tam swego syna? Co, jeśli sam odwiedził tą planetę? Czy mógł porwać ludzi i na nich eksperymentować? Czy w dobie Superman jest jeszcze miejsce na UFO?
30 lat wcześniej, stary obecnie odludek ze Smallville, stał się świadkiem świateł na niebie. Wcześniej kobieta Laura straciła swego syna, twierdząc, że został porwany przez UFO, a na niej samej prowadzono eksperymenty.
Teraźniejszość. Grupa łowców UFO rozpoczyna badanie wydarzeń zadając Jonathanowi Kentowi niewygodne pytania...
Superman rozpoczyna poszukiwanie prawdy, która może być jednocześnie głębsza i trudniejsza do zaakceptowania, niż mu się wydaje. Mamy też ukazane inne postacie, dla których prawda również jest ważna, choć dla każdego z nich znaczy coś innego. Dowiadujemy się również o tym, że Jonathan Kent nie od razu pokochał swego przybranego syna i w jakich okolicznościach jednak obudził w sobie te emocje.
Wreszcie nadchodzi zderzenie z wielką tajemnicą...
Ta dwuczęściowa, ponad 60-stronicowa na jeden tom, historia, cechuje się ciekawą, nieszablonową opowieścią, łącząc elementy psychologiczne, fantastyczne, przygodowe i społeczne, pozostawiając jednocześnie wrażenie pewnego niepokoju i tajemnic w związku z ukazanymi tu wydarzeniami. Z pewnością jest to opowieść głębsza i miejscami dość nietypowa, warta zapoznania się z nią. Historia wychodzi z regularnej serii Supermana (znajome Daily Planet, Kentowie- choć inaczej narysowani, strój noszony przez Jor-El'a), ale w pewnych szczegółach różni się od niej i ani na nią nie wpływa, ani czytanie innych komiksów z Supermanem nie jest konieczne, by ją zrozumieć.
Rysownicy miejscami mieli bardzo ciekawe pomysły obrazkowe, co też zasługuje na uwagę.

Mediafire:
4 shared:

8 komentarzy:

  1. Dziękuję za nowe komiksy i życzę WESOŁYCH ŚWIĄT :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za mojego ulubieńca :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Wilku :)
    Mam jeszcze takie pytanko: w którym miejscu w chronologii umieścić tego Supermana i Superboya???

    OdpowiedzUsuń
  4. "Kansas sighting" jest w ogóle poza chronologią. Teoretycznie jest to komiks z 2003 roku, ale jak pisałem nie odwołuje się do innych historii, ani historia tu opowiedziana nie ma wpływu na regularną serię. Zaś ostatni Superboy następuje chwile po Superboy 0- czyli "Sidearm 1, Superboy 0", a przed wszystkimi innymi przetłumaczonymi przeze mnie Superboyami, więc tu sprawa jest prostsza:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki, Wilku, za dokończenie tej mini serii!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję,jak dla mnie to chyba najlepsza opowieść z Supekiem jaką przeczytałem na Twoim blogu.Bardzo dziękuję.

    Jarek

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny komiks :D Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za Wasze komentarze i cieszę się, że to przeczytaliście. Jak pisałem, to komiks warty uwagi i można przeczytać go z namysłem i zainteresowaniem i do niego czasem później wrócić.

    OdpowiedzUsuń