czwartek, 9 listopada 2017

Wonder Woman - Trzy serca

Lata przed Dianą była Nu'bia, która weszła do świata podziemi i zyskała moce podobne do księżniczki Amazonek. Tam też spotkała swego ukochanego Ahura Mazdę, perskiego boga światła i prawdy. Niestety, jej kochanek został zamordowany przez jego brata, podstępnego Arymana, księcia kłamstw, któremu Amazonka przysięgła zemstę.
Teraźniejszość. Para superprzestępców zabija ludzi w Las Vegas, a ich ultimatum jest, że mordy się skończą, gdy pojawi się Wonder Woman, która ma się stać ich celem. Jednak nie przewidzieli, że Diana zaatakuje szybko i finezyjnie. Ale w mieście hazardu znajduje się też Aryman, który pod wpływem obecności Wonder Woman postanawia wyjść nieco z ukrycia. Wydarzenie to doprowadza do powrotu Nu'bii. Dwie Amazonki muszą pokrzyżować plany księcia kłamstw, ale wszystko, co się dzieje, jest bardziej skomplikowane, niż się na początku wydaje, a cena prawdy może być niekiedy bardzo wysoka... Czy można być terrorystą zabijającym ludzi, ale mimo to pragnąć miłości i być w przeszłości skrzywdzonym? Jakie konsekwencje może mieć walka sił prawdy i światła z kłamstwem i mrokiem? Dlaczego to właśnie obecność Diany aktywowała Arymana, który we współczesnym świecie żył sobie spokojnie i się nie ujawniał?
Kiedy zaczyna się czytać ten komiks, to początkowo słowem, które przychodzi na myśl jest "kicz". Sceneria miasta hazardu, dwójka superprzestępców, o których nikt nigdy nie słyszał, okładki nieco tandetno-przesadnie słodkie, ograniczona narracja. Zanim historia się skończy, słowem, które przychodzi na myśl jest "wow". Perska, a nie jak zwykle w tej serii, grecka mitologia, postawione tu pytania, niejednoznaczność postaci, urzekają i skłaniają do myślenia. Sam tytuł można analizować w wielu wariantach.
Historia ta nie łączy się z innymi historiami z WW, ani inne historie nie łączą się z nią, więc można ją czytać w dowolnej kolejności względem innych.
Podziękowania dla szybkilestera za korektę!
Mediiafire:
 4 shared:

24 komentarze:

  1. Z racji tego, że delikatnie umoczyłem paluchy w powstanie tego komiksu, moje odczucia mogą się wydać mało obiektywne: nic bardziej błędnego! Robiłem korektę z niewysłowioną przyjemnością, bo pisząc o tym, że komiks jest ciekawy, spłyciłbym jego treść. Ta mini-seria znacząco się różni od innych przygód walecznej Amazonki, nie tylko ze względu na nacisk na zgoła inną mitologię, niż grecką: to naprawdę świetnie narysowana i opowiedziana historia, pobudzająca do myślenia i daleka od jednoznacznych odpowiedzi. Nie mogę się doczekać zakończenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie narysowana????????? chyba przesadzasz .ale rozumiem zachwyt nad czymś nad czym pracowałeś.

    OdpowiedzUsuń
  3. cóż, tak jak napisałem na wstępie poprzedniego postu, moje odczucia mogą się wydać czysto subiektywne, ale daleko mi do zachwytów nad własnym, znikomym wkładem w tę translację! po prostu nie jestem jakimś wielkim miłośnikiem tego typu historii jak i bohaterów, choć pewnie czytałem setki jeśli nie tysiące komiksów z dc czy marvela. akurat ta mini seria wydała mi się bardziej niż interesująca, narysowana również w zgodzie z kanonem gatunku: bez fajerwerków ale też bez bólu oczu podczas oglądania, na dodatek w stylu komiksów wydawanych niegdyś u nas przez TM-Semic, co jest dla mnie wystarczającym powodem, aby użyć przymiotnika "świetnie"... pewnie, że rysunki A. Rossa rzuciłyby na kolana, ale mowa o króciutkiej historii spoza głównej serii przygód WW, więc siłą rzeczy rysownikiem nie został żaden artysta jego miary... a tak btw., to kpisz czy o zdrowie pytasz? :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za Wasze komentarze, ale też proszę, nie kłóćcie się za bardzo. Choć oczywiście POKOJOWA wymiana opinii jest jak najbardziej na miejscu, nawet mimo różnic poglądowych. To taka uwaga na wszelki wypadek.;) Jednemu rysunki bardziej się podobają, innemu mniej. Osobiście uważam, że rysunki są nieco nietypowe, ale nie są złe (te na okładkach mnie nieco bardziej rażą- zbyt przesłodzone i trochę kiczowate, ale widziałem gorsze rzeczy- i to jest tylko moja opinia, ktoś inny może być okładkami zachwycony). Nie zachwycam się nad nimi tak, jak szybkilester, ale tragedii też nie ma. I ta historia rzeczywiście różni się od innych i pod pewnymi względami jest dość dojrzała. Tylko takie małe sprostowanie- to jednak jest regularna seria, chociaż opisana tu historia nie ma wpływu na inne, ani inne na nią, przez co stanowi zamkniętą całość.

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ nikt się nie kłóci! ot, grzeczna wymiana zdań bez pyskówek i machania szabelką ;) zgadza się, numery należą do głównej serii: po prostu potraktowałem je jak odskocznię, taki "dwuczęściowy one-shoot" ;) w przeciwieństwie do ciebie bardzo podobają mi się te "słodkie" okładki: kojarzą mi się nieco z pin-up girls z lat 40-tych ub. wieku :) może gustuję w złym, kampowym smaku ale nic na to nie poradzę i cover do "jedynki" wymiata, howgh!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak wilku masz racje .ustapie w koncu.mądry odpuszcza pierwszy.plus ten dziwny.szybki jakiś tam chłopczyk. Szybko się irytuje.nie wiem czemu?.może nie lubi krytyki?.duże ego.itp.pozdrawiam burego wilka i tego jak mu tam szybkiego bobasa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten rysownik jest beznadziejny.rysuje gorzej.niż simon bisley.czy sal buscema.

    OdpowiedzUsuń
  8. drogi anonimie! dziękuję za pozdrowienia i jednocześnie informuję, że moje ego mieści się w granicach zdrowego rozsądku, krytyki mojego wkładu nie zamieściłeś, więc nie jestem poirytowany, "bobasem" bądź "chłopczykiem" byłem jakieś pół wieku temu, a awatar raczej mało ma wspólnego z moją obecną formą fizyczną: ot, taki mały hołd dla twórczości Diane Arbus :)

    OdpowiedzUsuń
  9. to ile ty masz lat?????????????????? młody czlowieku bo ja 80 lat

    OdpowiedzUsuń
  10. Panowie, o co Wy się właściwie kłócicie? Jednemu rysunki podobają się bardziej, drugiemu mniej i to jest naturalne. Każdy może wyrazić swoje zdanie.
    Do anonima- jeśli rzeczywiście ma Pan 80 lat (zazwyczaj w Internecie piszę przez Ty, ale jeśli rzeczywiście jest Pan w takim wieku, że mógłby być moim dziadkiem, to zazwyczaj do takich osób zwracam się per "pan"), to możnaby oczekiwać już pewnego doświadczenia życiowego i nie wdawania się w spory. Więc proszę, bez dolewania oliwy do ognia, to nie przysłuży się to nikomu, a co najwyżej będę musiał usunąć tą nieprowadzącą donikąd polemikę.

    OdpowiedzUsuń
  11. przepraszamy bury wilku

    OdpowiedzUsuń
  12. bez sensu ta cała polemika bo ani to śmieszne ani na temat: moja teściowa ma ponad 80 lat i w życiu nie używałaby tego rodzaju odzywek, więc nasz anonimowy malkontent jest pewnie dwukrotnie młodszy i dobrze się bawi przy klawiaturze... ja chciałem tylko zachęcić do przeczytania komiksu, nikogo nie obrażałem, próbowałem nawiązać do tematu pierwszego postu ale jak widzę, netowi napinacze są wszędzie... myślałem, że na łamach tego bloga piszemy o komiksach i nie trollujemy: skoro jest inaczej, to jest to mój ostatni post... Bury Wilku, złapiemy się na wiadomym forum a tymczasem pozdrawiam, życzę jak największej ilości przetłumaczonych komiksów i wytrwałości podczas przygotowywania polskiej edycji tychże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lester, nie przejmuj się tak tym. Każdy może wyrazić swoje zdanie. Zawsze tu jesteś mile widziany, ilekroć chcesz się podzielić opinią o jakiejś pozycji.

      Usuń
    2. jasne, spoko: po prostu nie chce mi się już więcej wchodzić w jakiekolwiek polemiki bo bicie piany na odległość nie leży w mojej sferze zainteresowań... mam nadzieję, że na "gwiazdkę" uraczysz nas dokończeniem historii Smoczego Władcy: fajnie się czyta takie alternatywne zeszyty, dalekie od utartego kanonu gatunku.

      Usuń
  13. Całkiem niezły komiks.Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wilku, mam pytanie, odnośnie Supermana.
    Przeczytałem sobie właśnie Brainiaca i Nowy Krypton i chciałem zapytać gdzie wątek Kandoru jest kontynuowany? Bo zakończył się dosyć ciekawie kiedy pokazano uwolnionego Zooda.
    Na stronie Comics Flying Circuc są późniejsze historie: Superman Uziemiony oraz Action Comics Paula Cornella poruszające już inne wątki.
    Nowy Krypton skończył się na 873 zeszycie Action Comic oraz 683 zeszycie Supermana, czyli między Nowym Kryptonem a tamtymi skanlacjami CFC jest 17 zeszytów Action Comic i 17 zeszytów Supermana - czy to w tych zeszytach jest ciąg dalszy???

    Fajnie by było jakbyś zaczął też tłumaczyć te nowsze zeszyty, bo CFC raczej tym się już nie zajmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale z chronologią Supermana po Birthright za bardzo Ci nie pomogę. Przyznam, że z tego okresu czytałem pojedyncze historie. Najlepiej zadaj pytanie bezpośrednio CFC. Nowszych zeszytów na razie nie planuje, może kiedyś.

      Usuń
  15. Kiedy nowy komiks? Tesknimy za nim.

    OdpowiedzUsuń
  16. Biorąc pod uwagę, że tak długo nie ma aktualki domyślam się, że Bury Wilk robi ten stustronicowy komiks o Wonder Woman, który wcześniej zapowiadał ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepraszam, że tu ale:
    na PST: Powierzchnia [Komplet, 01-04/04] projekt niezależny ABC- nie ma linku.
    Jednocześnie dziękuję za prace tu umieszczone jak i za Twoją pracę przy PST

    OdpowiedzUsuń
  18. Michał, może nie do końca WW się pojawi ale jakiś "grubasek" jest już prawie na ukończeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. W zasadzie to dwie grubsze pozycje:) Jedna jest już ukończona i trafiła powyżej:) Zapraszam znowu do starożytnych Chin:) Co będzie jeszcze, zobaczycie, jak korekta będzie zrobiona i ją naniosę:)
    Co do PST- jeszcze raz proszę, tam załatwiamy te sprawy. Ale odpisuję- link naprawiony, można już ściągać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki wielkie za szybka interwencję. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń