niedziela, 31 maja 2015

Wonder Woman - Kto zabił Myndi Mayer?

Dziś będzie coś w klimacie kryminału psychologicznego ze świetnie rozpisaną narracją i fabułą.
Promotorka Wonder Woman, Myndi Mayer, zostaje znaleziona martwa w swoim biurze z przestrzeloną głową. Policja, jak i sama amazońska księżniczka rozpoczynają śledztwo, próbując odkryć, kto był zabójcą. Początkowo podejrzenia padają na cztery osoby z agencji Mayer, ale głównym podejrzanym staje się dyrektor artystyczny Steve London. Wkrótce policja znajduje strzelbę z odciskami palców Londona i okazuje się, że został on zraniony nożem, co idealnie pasuje do otwieracza do listów trzymanego w martwej ręce denatki, a sam był widziany w czasie morderstwa w budynku przez sprzątaczkę. Sam podejrzany twierdzi, że był pijany i nie pamięta co się wtedy działo, co dodatkowo działa na jego niekorzyść. Sprawa wydaje się jasna, ale istnieją też pewne wątpliwości. Wonder Woman wierzy, że London jest niewinny, ale jeśli tak jest, musi doprowadzić do znalezienia prawdziwego winowajcy.
Rozwój akcji naprawdę zaskakuje ze strony na stronę. Sama fabuła jest nieźle rozwinięta, nieprzewidywalna, z zakończeniem, które wręcz zwala z nóg. Obszerna narracja jest skonstruowana w formie opowieści i dziennika, jaki pisze prowadzący śledztwo jeden z głównych detektywów Ed Indelicato. Pewne elementy pojawiają się niespodziewanie, uzupełniając jednak obraz sytuacji, choć miejscami aż do zakończenia też ją wikłając. Dodatkowo na uwagę zasługują piękne rysunki George'a Pereza, który tworzył początkową serię o WW.
Zapraszam do czytania nie tylko miłośników kryminałów!

wtorek, 26 maja 2015

Superman - Tornado

Kiedy potężne tornado uderza w Smallville, Superman ma nadzieję, że ze swoimi mocami uda mu się zająć nim szybko. Niestety w wyniku jego działań tornado dzieli się na dwa wiry zmierzające w różnych kierunkach. Człowiek ze stali podejmuje rozpaczliwą walkę, by nieszkodliwie dla ludzi rozdmuchać tornada i ocalić wszystkich, których tylko może. Jednakże gdy pioruny rozniecają fale pożarów w Smallville, a pewnym domom grozi zalanie przez powódź, nawet ktoś tak potężny jak Superman może przegrać z siłami żywiołów. Superman jednak nie zamierza się poddać używając jak tylko może swoich mocy, ale też inteligencji. Gdy jednak zimny front atmosferyczny z Kanady zderza się z ciepłym powietrzem, powstaje cała ściana tornad, a zwykli ludzie nie mają przy tym żadnych szans. Na pomoc Supermanowi przybywa Flash- nie jest to jednak Wally West, ale starszy i bardziej doświadczony Jay Garrick. Nawet przy pełnej szybkości i pomysłowości obu bohaterów może być dla nich niemożliwe poradzić sobie z zagrożeniem ze strony natury...
Drugi wątek poboczny powiązany jest z "Powrotem Lexa Luthora 01", i sugeruję przeczytać ten komiks przed tą dwuczęściową opowieścią. Alfa Centurion opuszcza Metropolis, a Lois przysięga sobie, że ujawni prawdę o tym, co doprowadziło do tych wydarzeń, przy okazji natykając się na coś dla niej niespodziewanego...
Główna historia jest naprawdę dobra. Mamy tu Supermana postawionego przeciw siłom natury, wytężającego swe siły i pomysłowość i desperacko pragnącego ocalić wszystkich. To jest właśnie obraz człowieka ze stali, który mówi o nim znacznie bardziej, niż gdy staje do walki na przeciw różnym super przestępcom. Pierwsza część charakteryzuje się dużymi kadrami i rysunkami postaci, które wręcz z tych kadrów "wychodzą". W drugiej części mocnym punktem jest dobrze napisana narracja w pierwszej osobie tak Supermana, jak i Flasha.
Szczerze polecam!
Chronologicznie komiks ten następuje bezpośrednio po "Powrocie Lexa Luthora 01".
Mediafire:
4 shared:


sobota, 16 maja 2015

Elseworlds - JLI - Żadnych reguł


Istnieje świat, w którym bohaterowie są cenieni i szanowani. To NIE JEST ten świat! Istnieje świat, w którym Bruce Wayne ma sekretną tożsamość i jest jednym z tych bohaterów. To NIE JEST ten świat! W tym świecie, ci, którzy są odmienni i mają niezwykły wygląd i zdolności są prześladowani i szykanowani, desperacko próbując udowodnić sobie i światu, że na to nie zasłużyli. Gdy pisarz Ralph Dibny (Elongated man z regularnych serii) pisze książkę o super ludziach chcąc im pomóc i zwrócić uwagę na ich człowieczeństwo, milioner Bruce Wayne tworzy Szwadron Kontroli, który ma ujarzmić i uwięzić wszystkich super ludzi. Polowanie na tych ludzi staje się coraz większe, a pętla wokół ich szyj się zaciska. Nienawiść rodzi nienawiść, a Poison Ivy będąca jednym z członków grupy bohaterów postanawia odpłacić "normalnym" za wszystkie krzywdy biorąc za zakładników światowych przywódców. Gdy część bohaterów podąża za nią, a reszta stara się ich powstrzymać, Szwadron Kontroli rozprawia się właśnie z tymi pokojowymi. Teraz wydaje się, że nie ma odwrotu i zwykli ludzie zawsze się już będą bać tych odmiennych, którzy budzą strach. Ralph Dibny rozpaczliwie stara się przekonać Bruce'a Wayne'a, by spojrzał na sprawy mniej czarno-biało i razem z Tasmanian Devilem pragną udać się na Antarktydę, gdzie wedle legend może żyć najpotężniejszy z super ludzi, który mógłby pomóc zakładnikom, jak i sprawie ludzi z mocami. Czy on jednak istnieje? A jeśli tak, czemu miałby pomóc światu, od którego się oddzielił? Czy zwycięży sprawa tolerancji, czy nienawiści?
Komiks dużo bardziej czyta się jak "X-men" z Marvela, niż jakikolwiek komiks z Ligą Sprawiedliwości. Wątki prześladowań z powodu inności, poczucia osaczenia i wyborów moralnych bohaterów, oraz rozmycia tego, co dobre i złe są dość dobrze pokazane. Można tylko żałować, że ta historia nie jest jeszcze znacznie dłuższa, niż 55 stron i bardziej ukazane losy bohaterów przed ich spotkaniem, ani nie ma ukazanych rozmów zwykłych ludzi na ten temat (Dibnego i Wayne'a nie liczę). Ciekawa jest też koncepcja ukazania Bruce'a Wayne'a, który zamiast stać się Batmanem, staje się głównym przeciwnikiem bohaterów w tym świecie, wierząc, że aresztowanie i uwięzienie tych "odmiennych", to najlepsze co może zrobić dla świata. Narracja i dialogi ogólnie stoją na dobrym poziomie, ale niektóre to prawdziwe perełki, jak rozmowa Dibnego z Wayne'm na str. 39, gdy Poison Ivy bierze zakładników (słowa jakie wtedy wypowiada i wyraz twarzy Bruce'a- bezcenne!), czy szczególnie, mój ulubiony fragment z 44 strony, rozmowa Tasmanian Devila z... no tego to już Wam nie zdradzę :)
Skróciłem nieco oryginalny tytuł -"No rules to follow", który w polskim tłumaczeniu brzmiałby za długo ("żadnych reguł, których możnaby się trzymać/ za którymi by się podążało"?), a krótkie "Żadnych reguł" brzmi w tym wypadku idealnie.
Z pewnością jest to pozycja, z którą warto się zapoznać. Dlatego też Wam szczerze polecam!

sobota, 9 maja 2015

Superman i Wonder Woman - Różne światy

Dziś oddaję Wam do rąk komiks, który powstał z okazji 50-lecia komiksów o Supermanie (1938-88) i pochodzi z początków działalności Supermana i Wonder Woman po Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach. Chronologicznie, względem komiksów "Wonder Woman" komiks ten następuje bezpośrednio po drugiej części pierwszej opowieści o Silver Swan, w której, ci, którzy to czytali pamiętają, że ostatnie strony były do niego prologiem. Pod względem chronologii do "Supermana" następuje on stosunkowo niedługi czas po moim tłumaczeniu "Syn Apokolips" i w wielkiej "dziurze" pomiędzy polskim Sup 5/91, a 6/91. Historia rozgrywa się zanim jeszcze Clark i Lois zaczęli się spotykać.
Jest to opowieść pierwszego spotkania na osobności Supermana i Wonder Woman. Człowiek ze stali jednak za szybko ulega swoim emocjom i na powitanie namiętnie całuje amazońską księżniczkę, co sprawia, że ona zaskoczona nieco się wycofuje. Ich wzajemne poznawanie się przerywa Hermes, który wzywa Dianę na Olimp- a tuż za nią podąża oczywiście Kryptończyk. Olimp zostaje przejęty przez Darkseida, który rozpoczyna grę oszustw, która ma doprowadzić do tego, że niedoszła para kochanków wzajemnie się... pozabija! Ale czy dwójkę największych bohaterów można tak łatwo oszukać? I czy Olimp naprawdę można tak łatwo przejąć?
W drugiej historii Lois Lane dowiaduje się z sensacyjnego, plotkarskiego artykułu o "romansie stulecia", między Supermanem i Wonder Woman i jest ciekawie psychologicznie pokazane, jak to odebrała i jak na to reaguje sam Clark...
Oryginalny "Action Comics 600" składał się z 5-u historii. Zrezygnowałem z dwóch ostatnich, a trzecia poświęcona Lexowi Luthorowi była ukazana na końcu Sup 5/91.
Zamiast tego dodałem do tego krótką, kilkustronicową historię z "Wonder Woman Annual 2", która opowiada o kolejnym spotkaniu Clarka i Diany, już po wydarzeniach opisanych w obu historiach, i uważam ją za mało znany, a ciekawy epilog, co do dwóch pierwszych historii.
O ile pierwsze dwie historie, jak i umieszczone w tym komiksie plakaty są w wersji profesjonalnie remasterowanej, to co do tej ostatniej, dodatkowej historii, nie mogłem niestety znaleźć takich dobrych skanów, więc sam usunąłem zanieczyszczenia skanów i podbiłem kontrast, ale nieremasterowane skany z końca lat '80 są trudne do pracy nad nimi- jednak zrobiłem co mogłem, by to wyglądało maksymalnie przyzwoicie. Warto jednak to przeczytać, bo naprawdę jest świetnym dopełnieniem tych historii.
Co do plakatów, dołożyłem też plakat, którzy niektórzy czytelnicy pamiętają z "Silver Swan", a który idealnie tu pasuje, a także z jeszcze nie tłumaczonego, ale może kiedyś też będzie "Adv.of Superman 440", które poprzedza w "Supermanie" ten komiks.
Życzę miłej lektury! :)

poniedziałek, 4 maja 2015

Batman Chronicles 07

Dziś oddaję Wam w ręce komiks składający się z trzech opowieści- jednej głębszej i dłuższej, pozostałych dwóch krótszych i lżejszych.
Na zawartość składają się następujące opowieści:
"Superman i Batman - Równa sprawiedliwość"
Kiedy skazana za zabójstwo policjantki kobieta liczy dosłownie godziny do swojej egzekucji, do Gotham przybywa Superman, który ma wątpliwości, co do jej winy i śledztwa i zakłada, że jeśli nawet skazana jest winna, on zrobi wszystko co w jego mocy, by działając zgodnie z prawem wykorzystać wszystkie możliwości, by do wykonania kary śmierci nie doszło. I jest na tyle zdesperowany, że prosi Batmana o pomoc, ale ostrzega go, że "zrobi to sam, jeśli będzie musiał". Mroczny Rycerz początkowo uważa, że jak ktoś kogoś zabił i został prawomocnie skazany na karę śmierci, to sprawa jest zamknięta, ale zaczyna jednak prowadzić śledztwo, nie do końca też zadowolony, że Superman działa na jego terenie. Obaj bohaterowie docierają do prawdy wydarzeń sprzed lat, która ma znacznie więcej odcieni, niż ktoś by się spodziewał. Sama fabuła toczy się też dość zaskakująco i ma kilka dobrych momentów psychologicznych. Ciekawe jest też to, że w niej to Batman jest orędownikiem prawa, natomiast dla Supermana o wiele ważniejsza jest sytuacja skazanej osoby, której chce pomóc.
Do czego można się doczepić to rysunki, gdzie człowiek ze stali ma miejscami twarz... zbira (!), która zupełnie do niego nie pasuje. Nie zmienia to jednak faktu, że sama opowieść jest naprawdę godna uwagi.
"Nightwing i Donna Troy - Jak jeżdżenie na rowerze"
Nightwing próbuję pocieszyć Donnę Troy z "Tytanów", której życie się nie ułożyło, zwracając jej uwagę, że nawet, gdy są poza służbą i "w cywilu" ich "kostiumowe" życie często jest przy nich i z tym co ma dla nich znaczenie. Gdy "w cywilu" zostają napadnięci przez bandytów, pierwszy uczeń Batmana ma możliwość pokazania, co ma na myśli, co miejscami wychodzi nieco humorystycznie.
"Batman i Green Arrow - Podwójna sztuka"
Robin opowiada synowi oryginalnego Green Arrowa o sprawie porwania dziecka sprzed lat, w której rozwiązanie byli uwikłani ich obaj mentorzy. W ramach opowieści, każdy z nich widzi jednak swoich bohaterów i rozwój wydarzeń trochę inaczej, choć wszystko to zmierza do tego samego końca.