środa, 13 stycznia 2016

Elseworlds - Superman - Ostatni syn Ziemi

A jakby tak odwrócić to, co leży u podstaw historii o Supermanie...?
Pewnej planecie w kosmosie grozi zagłada. Jest to planeta... Ziemia! Genialny naukowiec Jonathan Kent (!) chcąc ocalić swego biologicznego (!) syna, wkłada go do rakiety kosmicznej i wystrzeliwuje w kosmos. Rakieta ląduje na Kryptonie, gdzie zostaje znaleziona przez Jor-El'a i Larę. Pomimo obiekcji Lary, Jor-El postanawia zaopiekować się dzieckiem i nadaje mu imię Kal. Młody Kal-El dorasta na Kryptonie, a choć jest znacznie słabszy (!) od innych Kryptończyków, jest też bardziej emocjonalny i ciekawy świata i przeszłości. Pewnego dnia odkrywa ciało obcej istoty i dziwny, zielony pierścień, który da mu wielką moc. Niestety, jak szybko odkryje, Kryptonowi także grozi zagłada. Czy niedoświadczonemu Green Lanternowi z Kryptona wystarczy siły woli, by ocalić swój przybrany świat? Co dla Kryptończyków, a zwłaszcza dla jego przybranych rodziców będzie znaczyć widmo nadciągającej zagłady?

Historia cechuje się ciekawym scenariuszem i nawiązaniem do wizji Kryptonu znanego z komiksów o Supermanie w wersji Byrne'a. Na uwagę zwracają również bardzo dokładnie wykonane rysunki.
Seria składa się z dwóch komiksów w różnych klimatach. Teraz macie tylko pierwszą opowieść z tej serii. W najbliższym czasie nie planuję drugiej, ale w przyszłym roku, kto wie? Nie przeszkadza to jednak w niczym w czytaniu.

Ciekawostki:
Ci, którzy czytali przetłumaczony przeze mnie "Świat Kryptonu" zauważą tu liczne nawiązania. Jest nawet prawie identyczna scena w obu komiksach, gdy Jor-El staje przed członkami Rady Kryptonu.
Jonathan i Martha Kent mieszkają w Metropolis na ulicy 344 Clinton Street. Jest to to samo mieszkanie, które w komiksach regularnej serii zajmuje Clark. Co ciekawe, Jonathan i Martha są przedstawieni na dość podobny sposób w jaki na końcu lat 90 przedstawiano Clarka i Lois z regularnej serii komiksów o Supermanie.
Kal-El nazywa swego robota... Krypto.
Jest to jedyny znany mi komiks, gdzie Kal-El ma włosy brunatne, a nie kruczoczarne.
Jest to kolejna wariacja historii o Supermanie, gdy wkłada on na palec pierścień Green Lanterna- jego kostium jednak jest pewną wariacją kostiumu, jaki nosi w regularnej serii- w oczy rzuca się charakterystyczny pięciokąt na piersi, tylko, że z symbolem latarni.
Kiedy Jor-El udaje się do biblioteki jego robot podaje mu długość określoną... w metrach! O ile rozumiem, że dla uproszczenia czas się podaje w godzinach, to już przy długości na obcej planecie można było wymyślić jakąś odmienną miarę. 
Ostatni syn Ziemi 02
Kal-El poznaje prawdę o swoim poza kryptońskim pochodzeniu i próbuje sondować pierścieniem mocy swój umysł, by dotrzeć do najstarszych wspomnień. Zostaje ostrzeżony przez Strażnika, że to się może źle skończyć i by podejmować się takiej próby powinien przejść odpowiedni trening, co prowadzi go prosto na Oa na spotkanie ze Strażnikami i uświadomieniem sobie czym jest Korpus Green Lantern. Dowiaduje się wreszcie z jakiej planety naprawdę pochodzi i udaje się na Ziemię, ale ten świat po uderzeniu meteorytu już nie jest taki, jak był. Choć okazuje się, że Kal-El nie jest jednak ostatnim Ziemianinem. Na planecie z zanieczyszczoną atmosferą, przez którą przebija się niewiele promieni słonecznych, mocno zdziesiątkowana ludzkość walczy o przetrwanie... W tym wszystkim bohater musi stawić czoła wielu przeciwnościom i odmiennościom od Kryptona, na którym się wychował, a jego pierścień zawodzi w kluczowym momencie...  Do tego Strażnicy wcale nie zamierzają pozwolić na jego pozostanie na Ziemi, gdyż w ich oczach jest Green Lanternem z Kryptona... Jak to się wszystko skończy? Jaki wpływ te wydarzenia będą mieć na Ziemię, głównego bohatera oraz co niespodziewanego wydarzy się na Kryptonie?
Druga część odwróconej historii Supermana znacznie się różni klimatem od pierwszej. Posiada jednak dobry początek i ciekawe zakończenie, oraz pewne bardziej interesujące wątki, choć moim zdaniem jedynce nie dorównuje, ale też nie jest to zły komiks.
Ci, którzy długo czekali na kontynuację  pierwszej części "Ostatniego syna Ziemi" wreszcie się doczekali!
Podziękowania dla Gedinazgula za korektę!

4 komentarze:

  1. Dzięki za Elsa Esa :)
    To druga część będzie u ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za szybki komentarz:)
    Druga część MOŻE będzie u mnie, ale dopiero w przyszłym roku. Ale druga część jest w innym klimacie, niż pierwsza, a pierwszą jak najbardziej można czytać bez konieczności czytania drugiej. W każdym razie zapraszam do tej, która już jest, bo warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na drugą część, świetny komiks, dziękuje za tłumaczenie. ładny

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden z ciekawszych Elsów jakie czytałem.Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń